Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 |
Dobranoc. Dobranoc. Racja. Idziesz ze mną. To było bardzo inspirujące. Dzięki Brian. Mam dla ciebie pocztówkę. Dzięki. Moja ulubiona! No to do zobaczenia. Wystawa za tydzień. Brzmi dobrze. Serio? Fekalne sprawy insektów Romana Duchamp.
Fekalne? Uroczo. Pomyślałem sobie, że. Po wystawie.
I "Bogling czyżby nowe tango?".
Może poszlibyśmy na drinka?
Będzie wyglądała bardzo ładnie, żeby mu przypomnieć jak bardzo ją lubił,
Cześć. Cześć! Cześć, cześć. Masz ładną fryzurę. Dzięki.
I jest tak jakbys spotkał sam siebie.
Widzę, że ty twoje cały czas mordujesz utlenianiem. Nie wiem co masz na myśli. Widzę, że mamy wiele rzeczy do obgadania. Papier. papier. Potrzebuję więcej papieru. Halo? Cześć. Daisy to ja.
Ale Taj Mahal nie śpi z twoim szefem za plecami i nie łamie mi tym serca!
Tim. Gdzie jesteś? W pubie. Masz ochotę na drinka? Nie za bardzo. Jest tam ciągle Sarah? Nie. Poszła już. Rozumiem. Racja. W porządku. Poczekaj to zobaczymy się za parę minut. W porządku kolego? No cześć. Dobra. Serio? Tak. Jak wyszedłeś usiadłam przed maszyną i zaczęłam przelewać myśli na papier. Serio? Tak. "Ochrona skóry w zimie: za i przeciw". "Seks i jedzenie: nałogi nowoczesnych kobiet". I "Bogling czyżby nowe tango?". Wow! Więc to było badanie? Więc myślę, że Bella dla pierwszych dwóch. Obserwator boglingu.
Prawdopodobnie tak będzie lepiej.
To było bardzo inspirujące. Dzięki Brian.
Tak. Wiem i zanim coś powiesz to była moja decyzja. Serio? Tak. Chciała, żebym wrócił ale odmówiłem. Miałem ten moment oświecenia. No wiesz. Obudziłem się. To było jak. wiesz jak to jest jak się masturbujesz? Tak jakby leżysz na kanapie. Oglądasz pornola, którego kupiłeś w pijaną, samotną noc w Soho. I wszystko jest naprawdę wspaniałe. Nakręcasz się absurdalnymi obrazami. Wszystko wydaje się ok i nagle. bingo! Budzisz się. I leżysz tam pocąc się, Desperacko szukasz chusteczki, która ciągle jest w kieszeniu. I pilota, który leży gdzieś na podłodze, I jest tak jakbys spotkał sam siebie. Jakbyś zadawał sobie pytanie "Co ty robisz?". Tak się dzisiaj czułem. Czułem, że moje serce z każdym uderzeniem tęskni gdy otwierały się drzwi. "Co ty kurwa robisz?". Czyż to nie miłość? Trochę staroświeckiego walenia. Życie nie jest takie jak we filmach, nieprawdaż? Wiesz? Ciągle jesteśmy naprowadzani na wiarę w rozwiązania, w przywrócenie idealnego stanu rónowagi. A to po prostu nie jest prawdą. Szczęśliwe zakończenia są mitem. Zaprojektowanym, żebyśmy czuli się lepiej z faktem, że życie to niewdzięczna szamotanina. Zatańczysz? Wiesz co? Myślę, że chce. Serio oglądasz pornole w mieszkaniu? Tylko kiedy cię nie ma.