Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Co tutaj robi rzeka na waszym podwórku?
Wędkowanie cię nie interesuje. Też nie, więc co ciebie interesuje? Ale dam ci znać.
I to jest kolejna rzecz, która mnie martwi.
Dobra, ale najpierw spróbujesz podnieść tą hantle. I jedziesz z nami na ryby, zrozumiano? Nic nie słyszę. Tak jest. .
Już lepiej. Pracuj nogami i nie naginaj pleców. Co ja robię nie tak, Spike? Russell, ty przecież nie palisz, mam rację? Tak, kochanie. Wiesz, że rzuciłem palenie.
Wszystko załadowane? Możemy odpalać. Wybrałem dla nas najlepsze stoiska, może być? Extra. Ma tylko 12 lat a już jest z niego taki zawodnik.
Boże, co się stało?
Dlaczego Russell nie może być taki jak on? Wystarczy, jak dasz mu tylko szansę, kochanie.
Ron Thompson zajmuje pozycję. Stoi w trudnej sytuacji.
Piłka została wyrzucona. Wymachuje jak fajtłapa! Nie trafia za pierwszym ani drugim razem. Nigdy nie był dobry w odbijaniu wolnych piłek. Ale oto nadlatuje szybka i.
Hej, ja tego nie zrobiłem. Idziesz ze mną. Nikt więcej nie musi o tym wiedzieć. Dogadajmy się. Jestem twoim bratem, Russ. To tak się traktuje młodszego brata?
Jak mnie wydasz, to wygadam, na co wydajesz kieszonkowe. Nie bądź taki, Russ. Albo się przyznasz, albo ja im wszystko powiem, kapujesz? Ty im to powiesz. Nie pomyliliście podwórka? Słuchaj, ponuraku. Powiedz im. Co jest grane? Jestem Russ Thompson z sąsiedniego domu. Mój brat ma wam coś do powiedzenia. Albo ja mam to zrobić? No dobra. Wiecie, grałem sobie swoją piłką. W sumie to ona nie jest moja.
Powiedz wreszcie, co zrobiłeś. Nie doszłoby do tego, gdyby nie mieszkali tak blisko. Trafił piłką w wasze okno na poddaszu. Co? Nie powinny być w ogóle zamknięte w tak ładny dzień. Naprawimy je za brata kieszonkowe. Za moje kieszonkowe? No to poprosimy tatę, żeby zapłacił, co? Dobra, zapłacę, tylko oddajcie mi piłkę. Dopóki nie zapłacisz, to nie wejdziesz.
Nie masz nic do gadania, ufoludku. Przestańcie. Nick, zaprowadź go na górę po piłkę i posprzątajcie tam. Co? Dalej, Nick. Nie mam czasu na głupoty. Oto dlaczego prawo w tym kraju nic nie znaczy. Lubisz tańczyć, co nie? Skąd wiesz? No. Podpatrywałeś? Nie. tak być może. Ale cię nie szpiegowałem, ja tylko. Niesamowite. Twój tata próbuje skontaktować się ze swoją rodzinną planetą? .i mój wynalazek będzie mógł zmniejszyć każdą materię.
.i mój wynalazek będzie mógł zmniejszyć każdą materię.
A także paliwo, Które wystarczałoby na dłużej w lotach kosmicznych. Panie Szaliński. Chce mi pan wmówić, że wielkość nie ma już znaczenia? To prawda, profesorze.