Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
John, możesz wyłączyć fotel. Z przyjemnością. Zabieram go na Vedeenę, by pochować go zgodnie z naszymi zwyczajami. To dobrze, że wraca do domu. Nie wiem, co moi ludzie zrobią bez niego. Zawsze był z nami i ostrzegał nas przed niebezpieczeństwem,
Przekazałeś nasze położenie jeszcze jednemu statkowi.
Chronił przed szkodami. Po raz pierwszy w moim życiu boję się przyszłości.
Tylko dlatego, że coś jest nieznane, Niekoniecznie oznacza, że musimy się tego bać. Zaufaj sobie, a reszta ułoży się tak, jak powinna. To był bardzo interesujący człowiek. Wiedział, że jestem w ciąży.
Wiesz, wkrótce inni ludzie też się dowiedzą. Musisz im o tym powiedzieć. Więc potrzebne było zniszczenie mojego statku, byście mi zaufali. Nieprawda. Nadal ci nie ufamy. Zabierzcie go do laboratorium. Ma robotę do wykonania. Cóż, to niezręczna sytuacja. Tak dla jasności. Byłem pewien, że postępuję właściwie. To była trudna sytuacja dla wszystkich. Mam tylko ostatnie pytanie. Skąd pani wiedziała, że statki Wraith będę strzelały do siebie nawzajem? Nie wiedziałam. Czy zapisze to pan w swoim raporcie?
Lecz jest to nic w porównaniu z pozycją, jaką miałem kiedyś.
Chyba będzie lepiej, jeśli tego nie zrobię. Istnieje coś takiego, jak nadmierna dokładność. Gdzie Woolsey? Właśnie się z nim minąłeś. To mnie zabolało. Nawet się nie pożegnał. Jak idzie McKayowi? Znowu pracują razem z Wraith, Lecz chyba mają problem ze zmuszeniem wirusa, by działał. Nie chciałabym myśleć, że przeszliśmy przez to wszystko na próżno. Cóż, przeżyliśmy i utrzymaliśmy nasze położenie w tajemnicy. To zawsze coś. Ciągle myślisz o tych wizjach? Nie mogę o nich zapomnieć. Wszystko, co widział Davos, okazało się prawdą.
Z tego, co wiemy, to może się nie sprawdzić przez tysiąc lat. Albo może sprawdzić się jutro.
Racja. Jakieś jeszcze nowiny?