Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 |
Nie miałem z tym nic wspólnego. Ci ze specjalnej zadecydowali beze mnie.
I że zdążymy złapać pociąg o 12:43? Ale ten kretyn. Ten kretyn jest twoim kumplem, nie moim. Jeśli więc chcesz być szefem. Jeśli więc chcesz być szefem i wydawać rozkazy, To lepiej sprawdź czy nadal masz jaja, inaczej ja przejmuję dowodzenie. I nie zawaham się pobrudzić sobie rąk, jasne? Komisarzu! Proszę! Komisarzu Bruges, jeśli już!
Czy to Van Damme jest sprawcą?
Na razie żadnych oświadczeń. Czy są jacyś ranni? Ilu jest zakładników? Dosyć. Jaki ma pan plan? Zabierzcie go stąd! Nie pobrudź siedzeń. Ostrożnie! Wiesz ile to kosztuje na eBay'u? Na razie nic się nie dzieje.
Czy on mógłby to wyłączyć? To skomlenie? To nerwy. To on? Tak.
Ufarbował włosy? Jest w szoku. Co? Nadal jest w szoku.
Na planie "Nieuchwytnego celu". Dostałem raz ze ślepaka. Musieli mnie cucić solami trzeźwiącymi. "Nieuchwytny cel". John Woo. Co za osioł. Nie mów tak.
Daj spokój, Jean-Claude. To on właśnie sprowadził go do Stanów.
Skoro już mówimy o myśleniu.
Gdyby nie on, Woo nadal filmowałby gołębie w Hong Kongu. A on co? Porzucił cię. Przynajmniej nakręcił "Bez twarzy". I co z tego? Mógł wybrać ciebie. Choć z drugiej strony, oglądając "Szyfry wojny" widać, że sprawiedliwość istnieje.
Masz coś nowego w planach? Na razie nie. Widziałem coś w Internecie. Jak to było? Purpurowy. "Purpurowy amulet". I co z nim?
Steven Seagal dostał główną rolę. Co? On tam zagra.
Może uzbiera pani od ludzi 700, albo chociaż 650 dolarów?
Steven Seagal? Jesteś od niego 10 razy lepszy. No cóż, obciął sobie couette. Swój kucyk. Pierwszy raz w życiu. No tak, rozumiem. Ależ z niego twardziel. Hej, ty! Co to ma być? Co ty robisz? Ja? Tak, ty.
On zakaszlał. Przeszkadzasz nam? Myślę, że tylko zakaszlał. Zakaszlał. Śmiejesz się ze mnie? Nie. Uważasz, że jestem śmieszny. Znaczy, że on jest śmieszny? Nie.