Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Jeszcze troszkę. Musimy uciekać. Dobra, ruszać się! Mimo, że bardzo bym chciał zostać, to lepiej się stąd wynośmy. Przekażmy flocie rozkaz przelotu do punktu spotkania.
Planeta staje się niestabilna. Przykro mi, że straciłaś okręt.
Wiedzieli, na co się piszą. Tak, mimo to. Zostaniesz i pozwolisz moim ludziom sprawdzić okręt? Już nam pomogli przygotowując nas do walki.
Wiem, że to nie było częścią planu,
Poza tym, kilka spraw potrzebuje mojej uwagi. Tak? Na przykład? Nic, czym musiałbyś zaprzątać swoją ładną główkę.
Teraz jak jesteśmy sojusznikami i w ogóle, Powinniśmy ustalić jakiś kanał kontaktowy. Wiesz, w celach profesjonalnych. Gdybyśmy potrzebowali kiedyś pomocy.
Wiem, gdzie jest Atlantyda. Nie martw się. Będziemy w kontakcie. Pułkowniku Sheppard, gotów do transportu? Miło było cię widzieć. Założę się. Witam z powrotem.
Dobrze jest być z powrotem. Jak tam nasi dobrzy znajomi, Wraith? Nie pojawili się w punkcie spotkania. Zostali zniszczeni w eksplozji? Pewnie doszli do wniosku, że nie ma o czym rozmawiać, więc. Po wybuchu planety znowu staliśmy się wrogami. Wraith znowu wrogami. Replikatory nie istnieją, skończył się już twój okres posuchy. Świat znowu jest taki, jaki miał być.
Nad czym w ogóle pracujesz?
Pewnie, Apollo i Dedal zostały wyposażone w nową asgardzką strumieniową broń plazmową,
Zdziwisz się, ale usunięcie planety z bazy danych wymaga trochę pracy. Wydawało mi się, że nabrałeś w tym wprawy.
Poprosiła o takie więc.
Nie możesz się powstrzymać od przypominania, że kiedyś przypadkowo zniszczyłem kilka planet? Cały układ słoneczny. Chcesz czynić honory? Nie, proszę bardzo. Dobrze, M7R-227, byłaś wrzodem na tyłku.
W każdej chwili.
Dobrze, że już nie istniejesz. Gdyby prawdziwe życie było tak proste. Strefa 51 już nad tym pracuje. Późny obiad? Zdecydowanie. W porządku. Chciałbym zobaczyć wyraz twarzy Elles, kiedy mój plan się udał.