Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 |
Mówili tylko o sześciu. Nie mam rozkazu, by go zabrać
Na zewnątrz. Odcedza kartofelki. Zaraz wróci. Broń być niedobra. Ty mi dać. Nie. To bardzo dobra broń. Daj mi broń. Rozumiesz? Rozumiem. Po prostu ci jej nie daję.
Daj mu broń, Archer.
O co chodziło?
Każde tutejsze, dwunastoletnie dziecko biega z Kałasznikowem. Dlatego twoja pipidówka na nic się nie zda. Jestem znajomym Ahmeda. Przychodzę w interesach. Nie ma Ahmeda.
Czego chcesz? Nie znam ciebie. Skąd jesteś? Ale urodziłem się w Sudanie.
Bardzo dobrze mówisz po angielsku.
Masz coś na Samira Horna? Nie był nigdy notowany.
Co cię tu sprowadza? Ahmed prosił mnie, bym przyszedł. Nic mi nie powiedział.
Nie mogę w ten sposób negocjować. Co negocjować? Mam w samochodzie 6 skrzyń semteksu. Z detonatorami robionymi na zamówienie.
Jesteś zainteresowany? Mogę wam również pokazać, jak ich używać, nie wysadzając siebie w powietrze.
To zabawne. Samir. Ahmed. Poznałeś już Omara. Zaoferował ci herbatę? Właśnie zamierzał to zrobić. O co chodziło? Kapitanowi podobał się pistolet. Powiedziałem, by go sobie zatrzymał. Dałeś mu moją broń? Niewielki gest dobrej woli jest tutaj bardzo doceniany. Shukran! Chodźmy. Mróz w Afganistanie zalazł nam za skórę. Samir rozgryzł, jak rozbroić te sowieckie, przeciwpiechotne miny, żeby zrobiło się cieplej. Niekiedy omal nie wysadzaliśmy sobie rąk. Ale przynajmniej mieliśmy gorącą herbatę. Witam, panie Horn. Clayton, agent specjalny z FBI. To agent Archer. Od kiedy FBI prowadzi tutaj jakiekolwiek działania? Nie prowadzimy. Nie mamy tutaj władzy. Jest pan w jemeńskim areszcie. Chujowa wiadomość. Jeżeli nam pan pomoże, to my pomożemy panu. Pomożecie mi, nie mając żadnej władzy?
Słuchają się nas trochę bardziej, kiedy chodzi o terroryzm.