Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 |
Powiedziałem, że małemu Hiszpanowi zaraz pęknie żyłka.
Pojedźmy tam. Ten dzieciak może tam mieszkać.
Słyszałem się. Uspokój się, dobra? Nuńo, uważaj! Tak, to nagły wypadek. Martwy człowiek w Desierto de los Leones. Tak. Kto? Co takiego? Halo?! Tak. Omar. Omar Cantu.
Spokojnie. Dlaczego to zrobiłaś?
Kto tam jest? Kto tam jest?
Nic mi nie jest. Co się z tobą dzieje?
Mówię do ciebie! Co jest z tobą?!
Zobaczyłam dziecko.
Jest tam, przysięgam. Nuńo. Ja to załatwię. W porządku, zwolnimy pana o poranku.
To nie moja wina.
Ale to nie pomogło.
Nuńo, uspokój się.
Proszę się uspokoić, nie jest pan aresztowany. Niedługo z tym skończymy. Załatwimy to w mieście. Spoko, ale zabieraj te łapy. Uspokój się, Nuńo! Proszę za mną, poddamy pana testowi na trzeźwość.
Powiesz mi, co się stało?
Gdzie? Przy Rio Mixcoac.
Usłyszałam na ulicy kobiecy głos. Tak samo ostatniej nocy. Myślałam, że to Agata. Potem krzyczała i płakała w otworze kanalizacyjnym. Wewnątrz kanałów. Na co są te pigułki? Dlaczego chcesz wiedzieć? Bo coś z tobą robią. Nie, to po prostu inne wyjście. Przepisał ci je lekarz? A co za różnica? Nie będę już ich brała, jeśli cię to zadowoli. Zadowoliłoby mnie, gdybyś nie wracała do tamtego domu i na tamtą drogę. Przepraszam. Muszę z tobą porozmawiać. Co jest z tobą? Chodzi o to, że. Nie mogę się jej pozbyć z mojej głowy. Jej głosu, wołającego o pomoc. A kiedy woła, słyszę wszystko.