Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 |
Dostałaś kilka dobrych recenzji. I niespodziewanie jesteś za dobra, żeby się ze mną przyjaźnić? W sumie, to nie czytałam recenzji. Były jakieś pozytywne? Nie o to chodzi, Carmen. Chyba zapomniałaś, że to dzięki mnie tu jesteś. Więc beze mnie nie miałabyś niczego, co tu osiągnęłaś. Ale ty nie dałaś mi nic. Jestem dokładnie taka, jak byłam i jasne, Może przez chwilę byłam nieostrożna. Wiem, że zrobiłaś co mogłaś, żebym mogła wystąpić. Słuchaj Julia, naprawdę cię przepraszam, że odniosłam sukces. I że masz poczucie, że zabrałam go tobie.
Ok, to wszystko na dzisiaj.
Ale jest coś, czego nauczyłam się tego lata. Nikt nie może Odebrać ci pewności siebie, Chyba że sama ją sobie odbierzesz. I to ty mnie tego nauczyłaś. Za co ci dziękuję. Lena, przepraszam. Coś się stało? Zrobiłam coś okropnego. Co zrobiłaś? Byłam zła na ciebie i na Tibby, i na cały świat.
Byłoby miło.
Więc je zabrałam.
Zabrałaś co? Zabrałaś je? Masz dż. Masz je tam w Grecji? Tu się zaczyna problem. Widzisz, wpadłam do strumienia, były mokre. Więc wywiesiłam je na lince. Nigdy nie przypuszczałam, że. Że co? Nie wiem, czy to sprawka wiatru, czy czego, ale one zniknęły. Słuchaj, one nie zginęły. Efffie na pewno je najdzie. Jak wielkie może być Santorini? Myślisz, że próbowała je znaleźć? Mówimy o Effie. Bez obrazy. Nie lubię tego mówić, ale to by się nigdy nie stało. Jeżeli wymiana nie zostałaby schrzaniona. Powinnaś wysłać je do mnie. Nie miałam bladego pojęcia, że zajechałaś aż do Ala-pieprzonej-bamy. Tak, ja też nie. Musiało się zaciąć.
Przy kwestii "Tibby ma pietra, że wpadła.". Przepraszam, że co? O jakiej wpadce mowa?
Nie chciałam cię martwić. Ale nie miałaś oporów, żeby opowiedzieć Lenie. Ja byłam na miejscu! Chciałam ci powiedzieć wtedy, gdy do ciebie przyjechałam. Kiedy już się zbierałam na odwagę, wybuchał ta kłótnia. Napisałam wszystkim maile. Nie moja wina, że padł mi serwer i nie mogłam go podnieść. Super, dzięki Bogu za e-maile! Możesz żyć w związku nie oglądając na oczy drugiej osoby.
E-maile, faceci, serio? Coś tu śmierdzi. Możemy skupić się na spodniach? Nie, a może to znak. Że powinnyśmy o nich zapomnieć.
Ty również.
O czym ty bredzisz, Tibby? O spodniach?
To przez przepadek, ale zawsze. Powiedziałam już przyjaciółkom?
"Nasze spodnie"! Miały za zadanie trzymać nas razem i spójrzcie. Spójrzcie na nas! To daje więcej powodów do znalezienia tych dżinsów. Moja siostra je zgubiła Pojadę go Grecji i je znajdę. Moja piękna wnuczka! Czy Effie jest w środku?
Effie? Pojechała do Aten dziś rano. Za bardzo bała się spotkania z tobą. Kiepska z niej greczynka. Naturalnie. Wejdź, twój pokój jest gotowy. Chodź tutaj. Dziękuję. Czy to Effie. Effie? Effie, co jest? Czy udało się znaleźć spodnie?
Nie wiem, pojechałam do Aten. Posłuchaj, nigdy nie tknęłabym tych spodni.