Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
Rozczarowałaś mnie.
Więc one nadal żyją.
Nie wystarczy ci, że straciłaś córkę?
Tak myślę. Nie sądzę, by Walter mógł je skrzywdzić w takim stanie. Co mam robić? Jego flaki latają po całym tylnym siedzeniu. To nie był dla Waltera szczęśliwy moment. Pytanie brzmi "Jak to się skończyło?".
Albo twój mąż nie chciał mieć z tym nic wspólnego i uciekł z dziećmi. Albo jest jeszcze ktoś trzeci, o kim nikt nic nie wie. Jedyne, co znaleźliśmy, to jego spalony samochód ze zwłokami w środku. Właściwie to teraz ciebie też można brać pod uwagę. Skoro gra toczy się o mój milion dolarów, Podejrzewam, że nie chcesz mieć nic wspólnego z narkotykami. Sugeruję, byś mi pomogła, a potem poszukamy twoich dzieci. Jestem gotów oddać ci połowę pieniędzy. Dlaczego chcesz to zrobić?
W normalnej sytuacji dostałbym milion dolarów za tę kokainę. Jak dostanę pół miliona, to też niezły interes.
Sprawdzamy granicę z Meksykiem, ale sama pani wie,
Wiesz, jaki problem tkwi w tych historiach? Żadna z nich nie jest prawdziwa. Dlaczego? Mój mąż przyszedł do mnie, to prawda. Ale nie miał żadnej walizki. Dłonie miał puste.
Skończył pan już z telefonem? Tak.
Miał poważną ranę na prawej ręce. Trzymał ją przyciśniętą do piersi. Umarł w moich ramionach. To gdzie jest ciało? Zniknęło. Wiem, że to głupie, ale taka jest prawda. Prześpij się. Ja tu posprzątam. Śpij dobrze, księżniczko. Proszę! Pomóż mi! Gdzie jesteś? Co mi zrobiłeś? Nie czuję rąk ani nóg. Dosypałem ci do wody środek usypiający. Zadziwiające, jak długo byłaś przytomna. Zaś co do rąk i nóg, to miejscowo je znieczuliłem. Będą martwe jeszcze przez jakiś czas. Nie jestem taki głupi jak Phil. Nie pozwolę, by znów obudził się twój instynkt macierzyński, Ani byś znów miała ochotę na walkę. Widzisz, gdy chcę kogoś torturować, robię to w spokoju. Ludzie zazwyczaj krzyczą, a potem umierają z bólu. Z pomocą znieczulenia jest to bardziej efektywne. Jeśli nie będziesz współpracować, albo zaczniesz krzyczeć,
Będę zmuszony cię uciszyć. Chcesz wiedzieć, od czego zacznę? Odetnę ci wszystkie kończyny. Potem usunę te piękne oczy. Jeśli nadal będziesz milczeć, zamilkniesz na zawsze. Odetnę ci język, a potem wyrwę struny głosowe. Następnie zabandażuję twoje wszystkie rany. Potem podrzucę cię do placówki dla niepełnosprawnych. No dobrze. Znasz pytanie. Powiem ci wszystko. Będę zadowolony. Musisz mi uwierzyć. Nie wiem nic więcej, niż ci powiedziałam.
To zaczęło się w piątek. Tim przyjechał po dzieci. Byliśmy w trakcie rozwodu. Nie chciałam, by je więcej widywał. Tak, tak, wiem. Mów dalej. Tamtego wieczoru ktoś chyba był w ogrodzie. Mój pies, Bonny, zaczął szczekać i wybiegł na zewnątrz.
Mama źle się czuje. Muszę się nią zająć.
Ja byłam w kuchni. Normalnie on nigdy nie szczeka.
No dalej, śpiochu. Czas się ubrać i umyć zęby.
Niedługo potem usłyszałam skomlenie. Bonny zniknęła. Wołałam ją, ale nie przyszła. Przestraszyłam się i poszłam na górę zawiadomić policję.
Gdy tam doszłam,