Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 |
Małe "kuszenie Pingwina"
Ładny kotek. Ładny kotek. Batman oblał kwasem moje ramię. Strącił mnie z dachu, kiedy już zaczynałam czuć się pewnie. Chcę odegrać główną rolę w jego upadku. Plan się tworzy. Chcę w to wejść. Myśl o przyskrzynionym Batmanie sprawia, że czuję się. Może wezmę tu sobie kąpiel. Wzywam burmistrza. Do ponownego zapalenia lampek na choince w Rynku jutro wieczorem. Czy przełączymy na program z odrobiną powagi i klasy? Może na Randkę w ciemno? .nie mam zaufania do burmistrza. Ale modlę się z nadzieją. Przybędzie, by bronić spokoju.
Dlaczego to robisz?
Przepraszam, nie chciałem pani przestraszyć.
Sama siebie przestraszyłam. Nie rozumiem dlaczego. Miło panią zobaczyć w prawdziwym świecie, z dala od Shrecka. Miło tu być. Dobrze się pani czuje? Wygląda pani na smutną. Świąteczna chandra? Och, te dzisiejsze wiadomości. Niesamowite! WPADKA BATMANA.
Zazdrościsz mi, bo jestem prawdziwą bestią.
Słyszałam w telewizji, że Kobieta-Kot waży 65 kilo. Jak te pismaki mogą spać po nocach?
Nigdy nie są dokładni. "Wpadka Batmana"? W samych nieruchomościach uratował miliony.
Nie idzie pan oglądać zapalania lampek na choince? Jeszcze mi życie miłe.
Będzie dziś gorąco w zimnym mieście. Ma pani ciemną duszę. Nie ciemniejszą niż pańska.
Wiedzcie jednak, że wybrane przez was władze.
Może pojedzie pani do mnie i obejrzymy to w telewizji? Uroczystość zapalania lampek na choince. Nie mogę. Mam coś do załatwienia.
Wstrzymać ogień!
A może obiad o piątej? Powiedzmy, o szóstej? O piątej. Tylko my.
Lampki się zapalają, a ja naciskam guzik. Zaraz, zaraz. Naciskam guzik i lampki się zapalają. Kim pan jest? Łowcą talentów. Proszę wejść. Zwykle nie zapalam choinek. Jestem aktorką. Co to jest? Aparat fotograficzny? Dzięki, Alfredzie. Jest na pewno cudownym towarzyszem.