Klarka! Co tutaj robisz? Powinnaś być w środku 9/11

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |

Franciszku, proszę, odpuść! Wyłaź, ty świnio! Słyszysz, wyłaź! Znajdę drania! Połamię mu wszystkie gnaty! Jirka! Poszedł sobie? Ja pierdykam, było blisko. Jednak nie taki klawy ten mężulek. Powinienem dać nogę.

Morze mnie wzywa. Załatwiłem już sprzedaż z Marketką, Więc tylko zgarniesz kasę i przyjedziesz do mnie. Nie mogę, nie sprzedam tego. Wyświadcz mi przysługę! Z Marketką wszystko uzgodnione. Weźmiesz forsę i pojedziesz za mną.

Nie, ma jakiegoś gamonia. Każda jakiegoś ma.

Nie będę tu czekał do rana, aż ten wariat wróci. Zadzwonię, kiedy będę na miejscu. Wtedy porządnie tam zaszalejemy! MŁODE WINO. Witam w rodzinie Kozderków. Wyczuwacie ten aromat?

Proszę, proszę. To miód i kwiat lipy. Żebyście nie stali z niczym weźcie kieliszki i skosztujcie. Sprzedam wam tyle, ile tylko zechcecie. Wypełnię nim te butelki. Ostrożnie, nie tak mocno. Młode wino pracuje cały czas! Trzeba mieć pewność, że nie eksploduje w autokarze. Panie Kozderka? Tak? Brzmi tak, jakby ktoś tam był. Wstawaj do kurwy! Zmiana pogody! Musimy zakończyć zrywanie przed deszczem. Kurwa, przestań się gapić Panu Bogu w okno, i bierz się za winnicę,

I uratuj tyle, ile się tylko da!

Zna pan kogoś, kto mógłby mi pomóc? Nie masz nikogo? To jak modlitwa po fakcie. Co tam się dzieje?

Tak. Masz na myśli "Owulację"? Słucham?

Dzień dobry, kontrola. Prawo jazdy poproszę. Piło się coś przed lub w trakcie jazdy? Zwariowałeś? Też jesteśmy z firmy! Z firmy? Nie byłbym taki pewny. Byłbym wdzięczny, gdybyście mogli dla nas dmuchnąć w balonik. Nie zamierzam przechodzić przez żadne testy.

Oddawaj papiery, albo zobaczysz! Albo zobaczę? Grozisz mi? Daj spokój! My nie cywile, jesteśmy z policji. Nie widzisz? Patrz! Policja?

Kościół, a może zamek. Naprawdę ładny.

Widzę. Proszę wysiąść. Obydwaj, jeśli możecie. Wysiadać! Pojedziecie z nami. Oddawaj moje dokumenty! Boli! Co on wyprawia? Twoje dokumenty, weź sobie! Nicpoń! Cholera, za mocno zacisnął mi kajdanki. Tobie też?

Tata powiedział, aby przyprowadzić ci kogoś do pomocy. Dziadek wraca jutro wieczorem. Chciałbym być pewny, że młode czerwone wino jest dobre. Myślisz, że poradzisz sobie z tym sam? Prędzej zaśniesz. Tlen przyśpieszy fermentację, ale ty możesz się udusić.

W dodatku muszę jeszcze odebrać go z lotniska. Co tutaj masz? Co to może być? Takich korków mój dziadek używał jeszcze przed rokiem 90-tym. Z winogron? Najlepsze, jakie dotąd piłam. Twój chłopak nie będzie cię szukał? Ogień! O rzesz! Cześć, Jarku. Mówi Honza. Zaczekaj. Dziadek przylatuje wieczorem, więc pomyślałem,

że mógłbyś go odebrać z lotniska, dobrze? Ja pilnuję młodego wina, lada chwila będzie gotowe. Pomyślałem, że mógłbyś to zrobić, jeśli się pośpieszysz. Fajnie, bardzo dziękuję. W końcu się nam udało. Pójdzie pan z nami, panie Jastrząb, Gawron, Sikora.

Niech ci będzie. Jeszcze jedno winobranie i sprzedaję wszystko.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:27

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|