Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 |
Policja! Z drogi. Z drogi.". Ruszać się! Naprzód!
Co jest? Gliny! Weźcie broń! Weźcie te maski!
Jesteśmy otoczeni. Musicie się przebić! Uwaga chłopaki do ataku! Dzięki bogu, to ty Friday! Uwaga wszyscy, to ja, Pep. Dobrze, że jesteście! To na razie stary.
Muzz, bozia nie obdarzyła cię nawet rozumem. Dlatego nie widzisz, że to mój partner? Dzięki, partnerze. Odczytaj mu jego prawa, Pep. Słyszałeś to, Emil? Powiedział do mnie Pep.
Masz prawo milczeć Muzz. Cokolwiek jednak powiesz, Znasz to na pamięć Muzz. Może być użyte przeciw tobie sądzie. Stary ofiarowuje ci dożywotnią subskrypcje przynęty i laleczki. Ocaliłeś mój dom, moje dziewczyny i moje życie. Dam ci co chcesz. Pieniądze, kurewki, samochody. Powiedz tylko co chcesz! A dam ci to. Najpierw zdejmij ręce z mojego garnituru? Oczywiście.
Którzy palą w miejscach publicznych.
Whirley odleciał do Meksyku prywatnym samolotem.
Ma Connie. Ruszamy.
Kto to jest Connie? Czy nikt jej nie zna. Czy to nie ta. Nieważne. Jesteście głodne?
Tak. Chodźmy coś zjeść.
Friday, Streebek, dobra robota. Jutro rano chce mieć raport. Oczywiście kapitanie musimy jeszcze ująć zbiega. Zaczekaj. Chcesz wziąć ze sobą cywila. Ale Kapitanie, proszę. Wybacz, Joe. To będzie ci potrzebne. Nie mogłem tego oddać. Nie stój tak ty skamielino przestrzegania prawa! Ruszamy! Ja prowadzę. Chyba cierpisz na amnezję, Streebek. Jak starszy stopniem. Ja prowadzę. Ostrożnie. To niebezpieczna droga. Od kiedy to zalecasz mi ostrożność, ważniaku. Ja prowadzę życie w szybkim czasie? Przejechałeś znak stopu! To dobrze. Joe, uważaj!
Pamiętasz filmy, które pokazywali nam w szkole? Czerwony asfalt. Krew na autostradzie. Wymieniłeś moje ulubione. Jonathanie. Właśnie usłyszałam w radiu policyjnym, że zaatakowali rezydencję. Wszystko wiedzą. Jesteśmy skończeni. Dziewczyna jest w samolocie? Tak, ale teraz nie ma sensu jej porywać. Masz absolutnie racje. Uważaj na policje. Ja ją rozwiążę.