Jesteś miłą dziewczynką, Barbaro. Kim jest twój tatuś? 9/15

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 |

Widocznie miał swoje powody. Powiedz mu, że jego nieobecność przy stole jest wybaczona, Ale chcielibyśmy zobaczyć go tutaj. Prawie niczego nie zjadłeś. Masz twarz tak. jesienną. Ale czuję się bardzo dobrze. I nie mam powodu, by. Z pewnością.

To dziwne, że na górze również brakuje apetytu.

Przepraszam, Harriet. To nie jakaś zdawkowa ciekawość. Czy coś dzieje się między. Co masz na myśli, wuju? Nie, moja droga. chodzi o to, czy pewien argument, Więc nie będziemy o tym mówić. Już niebawem otrzymasz swój spadek. Masz dokumenty i weksle, po prostu mnóstwo do przemyślenia. Proszę, wuju. To nie pora.

Witam. Zobaczyłem światło w oknie i.

Pozwól mi odpocząć przez parę dni. Czyż nie jesteś moim zarządcą? Tak, moja droga. Zróbmy, jak sobie życzysz. Panie hrabio, sprawdziłem pracownię, ale Roberto tam nie ma. Pan Merigi. Witam. Zobaczyłem światło w oknie i. Może pan wejdzie? Nie. Nie, dziękuję. Pracuję i jestem zmęczony. Chciałem tylko się przywitać. To bardzo miłe z pana strony. Jest pan dzielnym człowiekiem, Sierżancie. Dobranoc.

A przy okazji, jest coś, o co chciałem zapytać.

Chwileczkę.

Być może będziesz mógł wyświadczyć mi przysługę. Cokolwiek będę mógł. Kiedy tu przybyłem, zostawiłem skórzaną torbę na łodzi. W środku były ważne instrumenty. Ale łódź zatonęła. Tak. Czy możliwe jest wynajęcie jakichś rybaków? Paru mężczyzn skłonnych wydobyć łódź? Naturalnie na mój koszt. No cóż. Nie widzę powodu, dlaczego by nie. Zajmę się tym.

Nie wpadaj w popłoch.

Dziękuję, Sierżancie. Dobranoc. Nie chcę, żeby ktokolwiek z willi o tym wiedział. Fakt, że zasięgałem rady gdzie indziej, mógłby sprawić im przykrość. Proszę się o to nie martwić. Dziękuję. Dobranoc. Szach i mat! Chcesz rady, Harriet? Idź do łóżka. Grając w szachy musisz być skupiona. Nie możesz bujać w obłokach i grać. Nie wiedziałam, że to takie trudne. Hej! Merigi! Dobry wieczór. Nie. Zaczekaj. Chwileczkę. Gdzie byłeś? Pracowałem, Sir. Właściwie to spodziewam się niebawem zakończyć pracę.

Tak, proszę pani.

A teraz podejdź tu i wytłumacz się pani. Dobry wieczór pani. Proszę wybaczyć moje grubiaństwo. Nie. Nie musisz być taki melodramatyczny. Boli mnie głowa, szachy są takie stresujące. Wiesz bardzo dobrze, dlaczego nie przyszedłem na obiad. Masz prawo. Tak już lepiej. Omal nie porzuciłem pracy. Chciałem wyjechać. Ale jedno jest pewne.

Dobrze. A jeśli pojawią się jakieś klątwy, powiesz mi.

Nie będę twoją zabawką. Co mówisz? Traktowałam cię jak zabawkę? Może przestaniesz już jątrzyć tą ranę?

Czekałeś tu na moje przybycie? Tak.

Jesteś szalony!

Pan Merigi.

Zupełnie szalony? Nie masz prawa tak mnie traktować! Spójrz na mnie! Dziś rano, kiedy do mnie przyszłaś, zachowywałaś się inaczej. Jak inna osoba. Dziś rano? Ja. Na miłość Boską, Harriet! Co się dzieje? Nic, Roberto. Byłam taka szczęśliwa. taka zadowolona. Rita. Skarbie!

Pańskie lekarstwo. Co to jest?

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:22

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|