Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Dziękuję ci, Kenyo. To bardzo miłe. Możesz zostawić nas na minutę?
Przyjrzałaś się jej? Znaczy się, jak wyglądała?
Oczywiście, proszę pani. Co ty gadasz? Wracaj tu i wypuść mnie. Co ona sobie wyobraża, do cholery? I czemu zjawiłaś się tak późno?
Nie mogę w to uwierzyć.
Zadzwoniłam do Mabel z kościoła, żeby przyszła i pomodliła się ze mną. Pomodliła? W czasie, kiedy ja tu siedziałam?
Nie chrzań mi tu. Modlić się możesz po tym, jak wpłacisz kaucję.
Skarbie, nie jestem tutaj, żeby wpłacić za ciebie kaucję.
Mamo, jestem zmęczona i mam tego wszystkie dosyć. Chcę iść do domu. Nie żartuj ze mnie. Nie żartuję sobie. Żartujesz. Musisz żartować. Oglądanie cię w takim stanie. łamie mi serce. Ileż nocy spędziłam tutaj, zamroczona alkoholem, Zagubiona dla siebie i dla Pana.
Niewiele, ponieważ ja wpłacałam kaucję.
Może nie powinnaś była. O czym ty pierdolisz? Nie możesz wrócić do domu. Nie pozwolę ci. Zmieniasz się na moich oczach i boję się o nas obie. Nie mogę w to uwierzyć. Poświęciłam się zbawieniu, a ty jesteś na drodze do piekła. Ocaliłabym cię, gdybym mogła. Nikt nie kocha cię bardziej. Ale stanowisz zagrożenie dla mojej duszy i nie możesz mieszkać w moim domu. Tylko dzięki mnie w ogóle jeszcze masz dom. Po tych wszystkich razach, kiedy cię myłam, Po tylu razach, kiedy mnie biłaś i kradłaś moje pieniądze. A potem posyłałaś mnie do szkoły. W brudnych ubraniach.
Dlaczego? Ponieważ, jak staram ci się wyjaśnić,
Inni śmiali się ze mnie i mnie przezywali. Moje życie jest do dupy z twojego powodu!
Teraz już wiesz. Wiem tyle, że jesteś pijana.
Wiem, wiem. Nie rób mi tego. I tak źle się z tym czuję. Pierwszy raz mam kłopoty, a ty wystawiasz do wiatru jedyną osobę, Która zawsze była przy tobie. I ty się nazywasz chrześcijanką?
Bardzo ją lubię.
Wreszcie postępuję z tobą słusznie. Tak, jak powinna postąpić matka. Przyznasz mi rację, jak tylko przejrzysz na oczy. Pierdol się. Nie jesteś moją matką. Zejdź mi z oczu, podła suko. Kocham cię.
Patrzyłam w jej oczy.
Nie, nie kochasz. Nigdy nie kochałaś.