Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 |
Jest poranek. Jeśli wyjdzie pan przez drzwi ogrodowe, nie zobaczy pana
Maxim, co się stało? Co ja zrobiłam? Nie było to przyjemne, nieprawdaż? Nie, to było niegrzeczne. Ciekawy jestem, czy zachowałem się bardzo egoistycznie żeniąc się z tobą. Co masz na myśli? Nie jestem dla ciebie towarzystwem, nieprawdaż?
Danny! Jak to możliwe? Może pan powtórzyć nazwisko?
Nie masz wiele rozrywek. Powinnaś poślubić kogoś w swoim wieku. Maxim, dlaczego to mówisz? Oczywiście, że jesteśmy przyjaciółmi.
Naprawdę? Nie wiem. Jestem bardzo trudnym człowiekiem.
Nie, nie jesteś! Jesteś bardzo łatwy!
Nasze małżeństwo to sukces? Wielki sukces? Jesteśmy szczęśliwi! Bardzo szczęśliwi! Jeśli myślisz, że nie jesteśmy szczęśliwi, lepiej przestań udawać. Dlaczego mi nie odpowiadasz? Jak mogę ci odpowiedzieć, gdy sam nie znam odpowiedzi?
Jeśli mówisz, że jesteśmy szczęśliwi, zostawmy to tak jak jest. Szczęście to coś, o czym nie mam pojęcia. Spójrz, tutaj kamera nas filmowała, pamiętasz? "Wyjechałem do Londynu. Załatwiam interesy związane z majątkiem". "Wrócę wieczorem. Na pewno ta krótka rozłąka przyda ci się. Maxim". Czy mogę coś jeszcze dla pani zrobić? Nie, dziękuję. Hilda, zachodnie skrzydło. Nikt tam nie mieszka, tak? Nie, proszę pani. Nikt od śmierci pani de Winter. Proszę dalej, panie Jack. Dobrze było usłyszeć nowe wiadomości. Nonsens. To jak powrót do domu. Ostrożnie panie Jack. Zgadza się, nie możemy przestraszyć naszego Kopciuszka. Jest poranek. Jeśli wyjdzie pan przez drzwi ogrodowe, nie zobaczy pana. Czuję się jak jakiś niechciany krewny opuszczający dom w ukryciu. Żegnam pana, proszę być ostrożnym. Szuka mnie pani? Nie chciałem przestraszyć. Co piesku, cieszysz się, że mnie widzisz?
Miło, że ktoś z rodziny wita mnie w Manderley. A jak się ma Max? Dobrze, dziękuję. Danny, twoje środki ostrożności nie pomogły. Pani domu była ukryta za drzwiami.
Może byś mnie przedstawiła pannie młodej?
To pan Favell. Witam.
Może filiżankę herbaty?
Miłe zaproszenie, myślę że się zgodzę i wypiję. Jednak nie. Szkoda, bo brzmiało zachęcająco. Do widzenia. A'propos, proszę nie wspominać o mojej wizycie pani mężowi.
.On. niezbyt mnie tu toleruje. W porządku. To bardzo miłe z pani strony. Chciałbym mieć taką młodą żonę czekającą na mnie w domu. Jestem po prostu starym, samotnym kawalerem. Danny nie przedstawiła mnie dokładnie. Jestem ulubionym kuzynem Rebeki.