Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 |
Tak, tak, mój samochód został skradziony.
Tak, do zobaczenia jutro.
Właśnie przed chwilą, jeśli się pośpieszycie. Jasne, poczekam. Czemu mnie to nie dziwi?
I jeszcze podmienię uschnięte kwiatki.
Musiałeś założyć czerwony szyfon? Po tym, jak rozwaliłem sobie kolano, zostawiła mnie żona. Przykro mi. Dla kopacza. Obraza dla obrażeń.
Malutki koleś z Serbii. I ani jednej samogłoski w nazwisku. O tak, Grl Zrbnck.
Koleś potrafi zaliczyć bramkę. Oczywiście mówię o footballu. I od tamtej pory jestem tylko ja i Celeste. Oczywiście. Nie wiem, co bym zrobił, gdyby coś jej się stało, Charlie. Zwariowałbym.
Jedwabna, wieczorowa spódnica.
Wariuję na samą myśl o tym. To, na litość boską, nie myśl o tym. Chodź. Zaprowadźmy cię do domu. Dzięki, Charlie. Jesteś w porządku. Nie ma sprawy. Wyluzuj i zrelaksuj się.
Jeśli spróbujesz kontrolować jej życie, ona po prostu cię znienawidzi.
A kiedy Celeste wejdzie przez te drzwi, udawaj, że nic się nie stało. A coś się mogło stać? Nie, nic się nie stało. Dlatego nie musisz nawet udawać. W ten sposób pokażesz córce, że jej ufasz. Dobrze, spróbuję. Nie będziesz żałował, obiecuję. Chodź do mojego domu. Mam kilka biletów na niedzielny mecz dla ciebie. Nie musiałeś. Tylko wezmę kluczyki. Chodźmy. Co się stało z tym zawodnikiem, którego obaliłeś w Tampa Bay? Robinson? Już może chodzić.
Cześć, tato.
Chodź, wielkoludzie. Proszę?
Witam, panie Wściekły Psie. Czy ja będę mógł jeszcze chodzić? Słuchaj, Jake. Jestem dumny, że się dziś wykazałeś, Ale muszę cię o coś spytać. O co? Czy ty postradałeś rozum? Przepraszam. Straciłem poczucie czasu. Dzięki tobie, musiałem dziś zmienić majtki po raz drugi. Tu jest mój telefon. Do kogo dzwonisz? Celeste. Nie, nie, nie. Daj spokój z Celeste. I zmień dzwonek.
Przyjdę za chwilę. Jake, idź do swojego pokoju. Nie wychodź, choćby nie wiem, co się działo. Rozmawiałem z dzieciakiem.
Przyszedłem się tylko przywitać. Załatwisz w loży VIPów?
Nie będzie już dręczył twojej córki.