Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Byłeś gotów się poświęcić, żeby mnie ratować.
Opiekuj się nią. Czekaj, Taro. Maryann, to mój przyjaciel, Sam. Sam, to Maryann. Miło cię poznać, Samie. Co tu, do cholery, robisz? Myślałeś, że cię nie znajdę? Głupiutka psinka. Powinnam była się domyślić.
"Cały czas miałeś rację". Nie użył dokładnie takich słów.
Były rzeczy, które lubił robić.
Których normalny facet nie robi. Nigdy nie cieszyłem się bardziej z tego, że cię widzę. To miłe, kochanie, ale. Mam wszędzie siniaki, a ty mnie ściskasz. Osz, kurwa.
Ale ten sukinsyn cię urządził. Nie wierzę, że dałem mu swoją ciężarówkę. Gdyby wciąż, kurwa, żył, pewnie zabiłbym go ponownie. Przepraszam bardzo. Ja i mój niewyparzony język. Dojdzie do siebie.
Siedziałem w pace i myślałem o wszystkich głupotach, które zrobiłem. To pewnie byłeś zajęty. Wiem, że to wygląda, jakbym cały czas myślał o sobie. I o laskach. Ale to tylko dlatego, że myślałem, że na więcej mnie nie stać. To nieprawda. Byłeś dobry w footballu. Nie na tyle, by dostać stypendium.
Nigdy nie byłem w niczym wystarczająco dobry. Ani dla nikogo.
Może z wyjątkiem Amy. Ale jej już nie ma. Więc siedziałem sobie, też czekając na śmierć.
Ale wiem, że to ja.
I zdałem sobie sprawę z tego, że moje życie nie jest wiele warte. Nie zrobiłem nic, z czego mógłbym być dumny. I jedyne o czym myślałem to to, by wszystko zakończyć. Jason. Wszystko gra. Ponieważ wtedy coś się wydarzyło. Zostałem zbawiony. Dostałem drugą szansę.
I teraz wiem, że to wszystko, to całe zło,
Nie działo się bez powodu. Co masz na myśli? Jeszcze nie jestem pewien. Ale wiem, że mam zrobić coś ważnego w życiu.
Teraz możesz je odbudować.
I jak tylko dowiem się, co to jest, nie spieprzę tego. To chyba dobrze. Kocham cię, Sook.
Próbowałem wybić mu to z głowy, ale nie chciał mnie słuchać.
I od teraz się będę tobą opiekował. Przyrzekam. A może po prostu zajmiesz się sobą i będziesz trzymać się z dala od kłopotów? Nie musisz się o mnie martwić. W porządku. Dlaczego te wszystkie śmieci nie są w koszu? Brudne sukinsyny. Brakuje im dobrego wychowania. O mój Boże! Tatusiu kochany. To ty. Znalazłam cię. Mówili, że nie żyjesz, ale wiedziałam, że to nieprawda. Obejmij mnie.