Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 |
A tam, w rogu.
Tak, przez cały dzień będą na polowaniu.
Pańska żona dzieli się z nami niektórymi ze swoich pomysłów. Każda spółka ma swoje wzloty i upadki. Ważne jest, by umieć je pokonywać. Jeszcze nikt wcześniej tak bardzo nie chciał zostać naszym partnerem. Udało się nam.
Tobie się udało. Świetnie wyglądasz.
To będzie $28.75. Chcesz je czy nie?
Jesteś szczęśliwy? Tak, jestem. Ale nie z powodu pączków. Nim tu dotarłaś chciałem im powiedzieć, że nie chcę wchodzić już w ten interes. Powinnaś go zatrzymać. Ponieważ nie szukam takiego życia.
To coś brzmi jak olbrzymia dupa. Zamknij się i wypatruj kaczek.
Nie chcę być gościem od pączków. Nie chcę być gościem z banku. Szczerze mówiąc. Mam już dość bycia tym obłąkanym wielbicielem. Możesz być kimkolwiek tylko zechcesz.
NA SPRZEDAŻ. Twoja ocena. Nie mogę uwierzyć, że nie będziesz już moim mentorem. Żadnego nie potrzebujesz. Wszystko masz już obmyślone. Ale i tak będę tęsknił za tobą. I ja, za tobą. Ale posłuchaj mnie i to ważne.
Co ty tu robisz?
Nie chcę, żebyś prześlizgnął się przez życie udając, że nic nie ma znaczenia. Bo możesz obudzić się pewnego dnia i zdać sobie sprawę, że to nie takie życie sobie wymarzyłeś. Rozumiem, Bill. Muszę już lecieć. Jeszcze nie wiem.
Ale już nie mogę się doczekać, żeby się tego dowiedzieć. Dzięki, młody. Mogę cię kiedyś odwiedzić? Sprawdź swoją szafkę. Jesteś podjarany? Tłumaczenie: cooz.
No dalej, czy chodzi o twoją żonę? Chodzi nie tylko o moją żonę.