Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Chciałem mu tylko powiedzieć o moim nowym domu. Znowu się przeprowadzasz? Jak daleko teraz będziesz?
Ale czy to nie byłoby niezręczne, gdybym była twoją szefową?
Dom pani Hudson? Tak, sprzedała go.
Naprawdę tak robię?
A Edie powiedziała, że nowy właściciel chce go wynająć.
Więc teraz mam ogromną szansę na to, By być obecnym przy ważnych momentach w życiu M.J.'a. Nie masz nic przeciwko? Nie. To wspaniale. Będziemy jak. Jedna wielka, szczęśliwa, rozwiedziona rodzina. Jesteś pewna? To trochę dziwne. Ale, no wiesz, M.J. będzie zachwycony, i. Nie, nie mam nic przeciwko. Do zobaczenia, sąsiadko. Nadal uważam, że to dziwne, że nie pozwoliłeś mi powiedzieć Mike'owi, że jesteśmy nowymi właścicielami. Ten facet ma w sobie wiele dumy. Chcę, żeby czuł, że jestem jego sąsiadem, A nie człowiekiem wynajmującym mu dom.
Następnym razem bądź bardziej konkretny.
Wynajmującym? Jak cholera! Z czynszem, który od niego bierzemy, jesteś jego wróżką chrzestną. W porządku, uznaj to za inwestycję w dobrą karmę. Pieprzyć karmę. W końcu zrobiłam coś miłego w tej dzielnicy, i nawet nie mogę się tym pochwalić? Człowiek, który nie mówi o swoich dobrych uczynkach, Jest człowiekiem, który dostaje największą nagrodę. Daj mi jakąś wskazówkę. Mam się płaszczyć, wysłać ci kwiaty, czy. Po prostu się wyprowadzić? Nie jestem na ciebie zła. Po prostu mi przykro, że czułaś się taka. Nie masz mi czego zazdrościć. Nie wciskaj mi tego. Odnosisz taki sukces, O jakim ja tylko marzyłam, kiedy pracowałam w reklamie. Ale to nie znaczy, że patrzę na ciebie jak na kogoś gorszego. Ale kiedy ja patrzę na ciebie, sama tak siebie widzę.
Kiedy trzymałam w rękach twoją książkę, Czułam taką zazdrość, że aż bolał mnie brzuch.
I pomyślałam, że gdybym mogła tylko. Złapać okazję, chociaż trochę jej posmakować, Nie czułabym się tak źle z powodu twojego sukcesu. Na miłość boską, Lynette, przestań mówić o moim sukcesie. Nie odniosłam żadnego sukcesu. Moi przyjaciele myślą, że ich opuszczę, Moja wspólniczka jest na mnie obrażona, Przeniósł się do sypialni dla gości. Wszystko, co zyskuję, ciągnie za sobą jakąś straszną cenę, I zaczynam się zastanawiać, czy to w ogóle jest warte zachodu.
Jesteś na początku niesamowitej podróży, A ja będę przy tobie na każdym kroku, Podnosząc cię na duchu, I mówiąc każdemu, kto będzie słuchał,
że ta Bree Van De Kamp jest moją przyjaciółką. A co do reszty spraw. Znajdziesz sposób, żeby je naprawić.
Wiedz tylko, że wszyscy twoi przyjaciele są z ciebie bardzo dumni.
Więc ten rysunek ci nie przeszkadza?
Okropnie zazdrośni, ale dumni. Jeśli spojrzycie z bliska w twarze ludzi, którzy was otaczają, Dostrzeżecie w przelocie pewnego zielonookiego potwora. A potem zobaczycie, że zazdroszczą wam waszej kariery. Waszego życia miłosnego. Czasu, jaki spędzacie z ich dzieckiem. Jak można sobie poradzić z taką zazdrością? Istnieje wiele sposobów. Ale najlepszym. Jest po prostu dzielić się tym, co macie.