Informowali nas jaki towar przychodzi, a jaki wychodzi 12/21

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 |

Nazywał się Batts.

Torba. Jaka torba? Torba z kopertami, wszystkie pieniądze. Nie martw się. Tutaj nikt jej nie ukradnie. Nie dzwonił? Jest z przyjaciółmi. Co to za człowiek, co nawet nie zadzwoni? Jest dorosły. Nie musi dzwonić co pięć minut. Jakby był dorosły, to by kupił mieszkanie. Nie zaczynaj. Mamo, to ty chciałaś, żebyśmy tu mieszkali.

Dwóch czarnuchów właśnie ukradło mi ciężarówkę. Uwierzysz? Kurwa, ale gówno!

Mieszkacie tu od miesiąca i wiem, że on czasem nie wraca na noc. Co to za ludzie? Co mam, według ciebie, zrobić? Co możesz zrobić? On nie jest Żydem. Czy ty wiedziałaś, kim oni są? Twój ojciec zawsze dzwonił, kiedy miał nie wrócić na noc. Ojciec nigdy nie wychodził, Mamo! Nie wtrącaj się! Nie wiesz, co ja czuję! Co czujesz? Nie wiesz ani gdzie jest, ani z kim!

Rozmawiałam z Jimmym. Obiecał mi dać jakieś pieniądze.

Jest ze swoimi przyjaciółmi! Tato!

Zostaw go. Dość się wycierpiał. Od sześciu tygodni nie może normalnie jeść. Gdzie byłeś? Dlaczego nie zadzwoniłeś?

Martwiliśmy się! Żonaty mężczyzna wraca na noc do domu. Normalni ludzie tak się nie zachowują! O co ci chodzi? Nie jesteś normalny. Ona ma rację! Co z tobą jest?

Muszę z tobą pomówić.

Co z ciebie za człowiek? Jaki masz problem? Kim oni są? Nasi mężowie nie pracowali jak normalni ludzie. Ale pierwszy raz zdałam sobie sprawę z różnicy. Kiedy Mickey wydała babskie przyjęcie. Karen, skąd jesteś? Z Lawrence. Na Long Island? Ładne miejsce. Ja jestem z Miami. Byłaś tam kiedyś? Jest OK, tylko tak, jakbyś umarła i obudziła się w żydowskim niebie. Miałabym ochotę dać mu w twarz. Temu rudemu? Wszędzie wsadzał swoje łapy. To mu mówię: ''Ręce przy sobie albo ci je poobcinam.''. Ona by to zrobiła. Ma szczęście. Niech tylko wspomnę o tym Vinniemu. Nie możesz mu wspomnieć. Vinnie by go zabił. Vinnie zabije tego gnojka i wsadzą go do pudła na resztę życia.

Nie mogłem się doczekać końca. Zamówiłem deser, jak oni byli przy drugim.

Jak mówimy o kłopotach. Co się dzieje z dzieckiem Jeannie? Wdał się w kłótnię. Grali o 10 dolarów. Wyciągnął pistolet. Pistolet wystrzelił. Jakiś dzieciak zginął. Jak się dowiedziała o tym babcia. Dostała ataku serca i umarła. Teraz Jeannie ma męża i syna w więzieniu, a matkę w kostnicy. Jeannie pije. Może jest przygnębiona. Daj spokój. To pijaczka. Jak coś się złego stanie, to robi się z takich świętych. Miały niezdrowe cery i za dużo makijażu. Nie wyglądały dobrze. Wydawały się przybite. A ciuchy. Miały źle dobrane i tanie.

Jimmy, on ci zapłaci.

Jekieś kombinezony i dzianiny. Spędza całe życie w szlafroku. Ta kobieta to nie anioł, wierzcie mi. Rozmawiały o swoich niedobrych dzieciach. I o tym jak biły je kijem od szczotki i pasem. A dzieci i tak nie słuchały.

Długo cię nie było. Nie powiedzieli ci.

Kiedy Henry po mnie przyjechał, było mi słabo. Nie wiem, czy potrafię tak żyć. Niech Bóg broni, co by się stało gdybyś poszedł do więzienia? Mickey mówiła, że mąż Jeannie. Czy wiesz dlaczego mąż Jeannie jest w pudle? Bo chciał od niej uciec. Coś ci powiem. Nikt nie idzie do więzienia, jeśli tego nie chce.

Henry, zamknij drzwi.

Chyba, że sam da się złapać. Oni nie są zorganizowani. A ja wiem, co robię. Wiesz, kto idzie siedzieć? Czarnuchy. Wiesz, dlaczego ich łapią? Bo zasypiają w samochodzie, którym uciekają. Daj spokój, nie martw się, kochanie. Chodź. Po jakimś czasie zaczęło mi się to wydawać normalne. To wszystko nie wyglądało na przestępstwo.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:11

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|