Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 |
Nawet terapia relaksacyjna zawiodła. Diagnoza: szaleństwo. Siostro, zapisz robotomię dla Bendera. Tak, doktorze. Przyniosę narzędzia z szopy. To bardzo bolesna procedura, więc na razie spróbuj się odprężyć. KOPALNIA CIEMNEJ MATERII Zjazd 5 za Chuk E. Cheese. Z czego się śmiejecie? Z twojego śmiechu. Jest taki zaraźliwy. Tak jak opryszczka, więc morda! Ty i Walt, poprowadźcie roboty na powierzchnię. I wywalcie Farnswortha w powietrze. A co z Ignerem?
Tą łysą małpą? Przysięgam. Gdy się urodził, rzuciłam monetą, czy go zatrzymać, czy nie.
Tak, Matko. Opowiadałaś to na jego zakończeniu liceum. Obawiam się, że nie można mu ufać w przypadku tej misji. Widzicie, jest pewien straszny sekret na temat Ignera, O którym nigdy, nikomu nie mówiłam.
Kontynuować ostrzał. Co?
Ale raczej centrum niblońskiego składu odchodów.
Co oni gadali? Nie wiem, nic nie słyszałem. Hej, o czym gadacie? Mayday! Mayday! Boże. Nie wierzę, że to najlepszy plan, jaki przyszedł mi do głowy. Tak naprawdę nie byliśmy na tym statku. Dobra, drużyno. Te czerwone, gorące ostrza wentylatorów,
To tylko kwestia czasu. Pójdziesz się załatwić,
Są jedynym bezpiecznym wejściem do kopalni. Panie przodem. Kurczę, to ostrze minęło mnie o grubość moich portek. Ubrania dla chciwców. Winda, szyb 7. Zamknij mordę. Mówiłem tylko o szybie. Kurczę. Ta obroża nie boli? Właściwie to miłe uczucie. Chyba zaczynam łączyć je z przyjemnością bicia ludzi. Zestrzeliliśmy ich, Matko. Intruzi nie dostali się nawet do Sektora 1. Intruzi w Sektorze 15. Intruzi w Sektorze 15. Czasem nie wiem, po co was w ogóle tłukę. Wszystkie roboty do Sektora 15. Co ona powiedziała? Co powiedziałeś? Za nami jest tyle robotów, że nie mogę ich zliczyć. Chyba trzy.
Chyba że oddamy im Złote Berło Zanthoru.
Jesteśmy w pułapce. Główny szyb powinien być tu. Wyczuwam ogromną ilość ciemnej materii. Na bok, indorze. Chyba znam kod.
Jesteśmy w środku. W samym środku kopalni. W samym źródle dobrobytu Mamy.
Mój Boże! To nie jest kopalnia gówna.
To farma gówna! Czy to robi jakąś różnicę?
Znaczy. Leela, to ja, Nibbler. O mój Boże, strasznie wyglądasz, Nibbler. Zaraz chyba zwymiotuję. Nibbler jest tam. O, przepraszam. Nibbler.