Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 |
że główne biuro jest na 12 piętrze.
W temacie zmuszania dzieci do robienia tego, czego nie chcą, Powinniśmy wybrać się do Nowego Jorku. W Chicago byliśmy milion razy. Powinny zobaczyć, gdzie ty dorastałeś. Masz rację. Dawno nie byłem w domu. Zrób śniadanie. Jestem wykończona. Po czym? Po koliberku? Nie, uzgodniliśmy, że koliberka dość. I dzięki Bogu, bo to co mi wczoraj zrobiłeś jest tak złe, że nie powinno nawet mieć nazwy. To co jej wczoraj zrobiłeś, Edward. To moja żona! Dostałem ją na ósme urodziny od mamy. Chcesz zobaczyć jak mi to dawała? Już to widziałam.
Znaczy, nie wyglądasz na chorego.
Wzięliśmy filmy Edwarda i pocięliśmy je. Tylko on jest tu prawdziwy. Przykro mi, Henry. Kochanie, obiad gotowy. Wyglądasz koszmarnie. Wszystko w porządku? Przepraszam, ja tylko. Posłuchaj, możesz mi powiedzieć, jeśli coś nie gra. Chodzi o tę tomografię? Jestem z tobą, choćby nie wiem co. Tylko nie kłam. Co mówiłaś o tomografii? Tej od Rafa?
Skąd o tym wiesz? Firma potwierdziła zlecenie badania. Powiedziałeś, że to nic ważnego. Kochanie, już o tym rozmawialiśmy.
Nie słyszę.
Co ja tu robię?