Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 |
A jak już chce z Klausem i Fiete do młodzieży hitlerowskiej się zapisać spotykam się z nienawiścią.
Będę żołnierzem. Udowodnię, że jestem tak samo dobry jak inni. Tak samo odważny. Na froncie nic innego się przecież nie liczy.
Tylko chęci. Na polu walki wszystko inne jest obojętne.
Fiete niedługo idzie do Wermachtu. Zaraz może pójść na front.
Cały czas spotykałem się z Evchen'em.
A Klaus był zawsze przy nas. Wierny przyjaciel.
Muzyka: Zarah Leander, "Wiem, że kiedyś się cud zdarzy". Evchen, czynisz mnie szalonym. Moja mama mi tego zabroniła. Moja też. Obiecaj mi, że wyjedziemy do Ameryki. Wszystko ci obiecuję. Uważajcie, żebyście dziecka w kratkę nie mieli. Co ty tu w środku nocy z tym gramofonem robisz?
Dlaczego nie chcesz mu w tym pomóc?
Z gramofonem?
To nowość, a w domu nie wolno mi w kółko tego słuchać. To sobie pomyślałem. Mój ojciec jest stróżem blokowym. Wilhelm Mahnke. No, no. Ulica Stücken. Barmbek. Jak to ja byłbym twoim ojcem. Poszedł sobie? Tak, możecie sobie dalej gruchać. Skrzydła miłości wiodły mnie do mojego wielkiego dnia. Mistrzostwa grupowe. Wszystko szło świetnie.
Byłem na dobrej drodze, aby zostać mistrzem Hamburga.
Hans-Jürgen, rozłóż go! Tylko tak dalej! Tak!
Franz, znasz przecież moje zdanie.
Ten niczego nie potrafi! Tak, nasz Valentin. Chodź! Hans-Jürgen! Hans-Jürgen, uważaj! Uważaj! Bardzo dobrze. Chodź, pokonaj go! Nie sprawiaj mu tyle bólu. Lepiej niż Joe Louis. Później pojedzie do Ameryki. Ma latające pieści. I skore jak ziarnko kawy. Wkrótce stanie się mistrzem w grupach. Później będzie mistrzem kraju. Później się zaręczymy. Daj mu w mordę! .9, 10. Koniec! Zwycięstwo! Dobra walka, mój chłopcze! Czysta wygrana! Czy ci tego nie mówiłem? Dwaj walczący. Zwycięzca poprzez K.o. jest. Chwileczkę! Ten blondyn wygra, czy to jasne? Zwyciężył na punkty: Valentin Schulz.