Dorzucają ci buty

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |

Dorzucają ci buty

Nasza przyjaźń jest ważniejsza od jakiegoś faceta.

Ma prywatnego detektywa. Ludzie Barta są profesjonalni i dyskretni. Zatrudniłeś kogoś, żeby zbadał moją przeszłość? Masz akta Lily Bass?

Aaron chciał się ze mną umówić, ale odmówiłam. Bo nie byłam pewna, co ty na to. Lubię Aarona, więc masz moje błogosławieństwo.

Co tu robisz? Jest Święto Dziękczynienia. Nie mogłam wyobrazić sobie miejsca, gdzie czułabym się bardziej jak w domu. Co z Bartem? Nie przyjdzie. Vanessa, nie mam kontaktu z Jenny od tygodni. Możemy się czasem spotkać? Na obecną chwilę oficjalnie jestem mężczyzną jednej kobiety.

Odcinek 12: "Piękne kłamstwo". Tłumaczenie: Gosiak333. Zima w Nowym Jorku. Przepis Gossip Girl, żeby przetrwać zimno. Kaszmirowy szal na łyżwy na Wollman Rink. Czekolada Jacques Torres przy oglądaniu świątecznych wystaw. Idealny dzień na dobroczynny Zimowy Bal dla ostatnich klas. B., mam dziś inne rzeczy do roboty. Sereno, to odświętne wydarzenie dla uczniów ostatniej klasy. Śmietanka z najważniejszych prywatnych szkół. Tam będzie. Na stronach towarzyskich w okresie Nowego Roku dominują zdjęcia. Potrzebuję kogoś odpowiedniego. Zaraz, ci wszyscy faceci już cię zaprosili? Oczywiście. Sądzisz, że Angelina Jolie bierze choćby pod uwagę projekt, którego oferty nie ma na stole? Muszę mieć pewniaka. Z czystej ciekawości. Kto wystąpi w roli "chłopaka bez przyszłości"? Dlaczego sądzisz, że nie szukam kogoś na stałe?

Dla mnie, dorastającej, mieliście wszystko.

Nazwij to przeczuciem. Keith Nelson. Żartujesz? Widziałaś go kiedyś bez gumy? Doprowadzi cię do szału. Andy Clark. Był lepszy od ciebie na ustnych egzaminach SAT. Lubię inteligentnych mężczyzn. Może szeptać mi do ucha słodkie słówka.

Tylko ci się zdaje, że lubisz inteligentnych. Gdy opowie ci rodowód słowa "słodki", Będziesz miała ochotę wypruć mu ten słodki bogaty język. Zadzwonię później. To kto następny? Cześć. Co tam? Spójrz. Rany. "List do młodego poety". Wydanie pierwsze. Oryginalne tłumaczenie Hertera Nortona niestety. Wszystko dzięki tobie. Znalazłam to. W tej księgarni, o której mi mówiłeś w zeszłym tygodniu. Dam ją Aaronowi na hanukę. To bardzo miłe. Znaczy, że. Musiał przyjąć twoje zaproszenie na Bal Zimowy. Niestety, nie da rady przyjść.

Mamy tutaj torebkę nieokreślonej kawy, której ziarna zostały wydalone.

Najwyraźniej obowiązki towarzyskie nijak się mają do artystów. To wyrobiony gust, na pewno. I tak się wybierasz? Oczywiście.

Planuje dziś cię uwieść.

Jest coś uroczego w Balu Zimowym. Przypomina mi "Annę Kareninę", ale w wydaniu Anny Wintour.

Pozwoli mi to udowodnić, że znam cię lepiej niż ktokolwiek inny.

Wybiorę się solo. To mój ulubiony sposób na podróże towarzyskie. To dobrze. Możemy się razem bawić.

Dan Humphrey, zagorzały przeciwnik elit towarzyskich, idzie na bal? Wiem, nadal nie mogę się otrząsnąć. Właśnie zdałem sobie sprawę, że najlepsze wspomnienia. Z minionych dwóch lat, właśnie z takich imprez pochodzą. Więc pomyślałem, czemu nie?

Kogoś dopadły zmiany. Zakładam, że Aaron nie będzie miał nic przeciwko temu, że dwójka przyjaciół bez partnerów będzie bawić się razem na balu. Tak, lepiej, żeby tak było. Przyjaźni się ze swoją byłą, Lexi. Przyjeżdża do miasta na ferie. Idę właśnie do galerii, zobaczyć nową instalację. Chcesz pójść? Muszę tylko zajść do domu i się przebrać. Tak, jasne. Dostałam twoją wiadomość. Co to za pilna sprawa?

Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:11

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|