Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
To jest.Ja.
Działa pani legalnie w swoim zawodzie w tym stanie?
Pacjentka nie żyje. Jej ziemskie naczynie nie żyje. Kiedy jej dusza zakończy podróż, z chęcią zapytam, czy będę mogła podzielić się. Z wami jej problemami w większym wymiarze. Nagrywałam wszystkie sesje. Jeśli się zgodzi, wszystko wam przekażę.
Może medium i Jeremy'ego łączyły interesy?
Po co się tym przejmować? Zapytajmy, kto ją zabił? Oczywiście, że tak zrobię, ale może nie wiedzieć. Śmierć nie gwarantuje wszechwiedzy. Jesteś dobra. Lubię tak myśleć. Pewnie. Myślę, że ważne jest kochać siebie. Co ty o sobie sądzisz? Może ty mi powiedz. Ale zapomnij o 500 dolarach za godzinę. Płaci mi państwo.
Więc za darmo. Zachowujesz się pewnie i arogancko, ale w środku jesteś strapiony. Odrazą do siebie i poczuciem winy. Przeżyłeś coś ostatnio? Ale jesteś bardziej niestabilny, niż się wydaje. Czeka was trudne zadanie. Jesteś dobra. Litości, nie przechwalając się, jestem dość znany ze względu na to, co się stało. 30 minut w sieci powie ci, że zżera mnie odraza i poczucie winy. Jedno spojrzenie w oczy mi to mówi. Po co miałabym szukać informacji na twój temat?
Jesteś za bardzo skupiony na sobie? Dziękuję za poświęcony czas. Jeśli będę potrzebna, dzwońcie. Oczywiście. Wiemy, kto jest w domu? Jeszcze dwa dni temu mieszkali tu Travis Tennant, Rosemary Tennant. Oraz na wpół gość Jeremy Hale, fotograf i chłopak pani Tennant. Tak twierdzą ogrodnik i czyściciel basenu. Dooley. Dooley, wracaj. W czym mogę pomóc? Pan Hale? Tak. Kalifornijskie Biuro Śledcze. Możemy wejść? Oczywiście. Przepraszam za bałagan. Nie był pan sam w domu wczoraj wieczorem. Byłem na otwarciu wystawy, ale zawsze ktoś tu jest. Rosie lubiła ludzi wokoło siebie. A my, artyści. szukamy okazji, by przez chwilę nie pracować. Jak długo pan tu mieszka? Będzie jakieś 6 miesięcy.
Jestem fotografem. Poznałem Rosemary na wystawie. Przyjechałem zrobić jej zdjęcie. Ale coś między nami zaiskrzyło i już stąd nie wyjechałem. A więc pan i pani Tennant byliście kochankami? Tak mówią wszyscy. Czy kochałem ją, a ona mnie? Tak. Ale kochankowie? Byliśmy blisko. Doskonale mnie rozumiała. Mieszkając tu, musiał pan poznać jej dzieci dosyć dobrze. Clara jest osobą dorosłą. Nie pojawia się często. A Travis. ma swoje kłopoty. Nie odnalazł się po śmierci ojca. Narkotyki, kradzieże, nienormalne zachowanie. Kiedy ostatni raz pan go widział? Tydzień temu. Rosie znalazła narkotyki w jego pokoju.
Pokłócili się, on wyszedł. Nie wiem gdzie. Ma z tysiąc głupich kolegów, u których może się ukrywać. Czy mogę się rozejrzeć? Rosemary wpisała pana do testamentu kilka miesięcy temu, prawda? Tak, źle się z tym czułem. To zbyt wiele. Rosemary jest tak hojną osobą, że odmowa byłaby zaprzeczeniem jej istoty. Dzień przed śmiercią zaaranżowała spotkanie z prawnikiem. Mówiła, że chce wnieść pewne poprawki.
I myślcie o Rosemary.
Naprawdę? Nie wiedziałem. Jak pan myśli, o co mogło jej chodzić? Myślę, że miało to związek z Travisem. Chciała go pozbawić funduszy, by doprowadzić go do porządku. Znalazł pan moje studio. Była piękna, prawda? Uchwycił pan to coś w jej oczach. Jakby chciała do nas przemówić. Łatwo się ją malowało, a jednak zdjęcia nie oddają jej w pełni. Nieźle się pan urządził. Ciemnia, sprzęt najwyższej klasy.
Tak. Czasami.
Miło mieć mecenasa. Jestem szczęściarzem. Albo cwaniakiem. Mówił pan, że Travis opuścił dom, ponieważ pokłócił się z matką. Jest pan tego pewien? Oczywiście. Byłem przy tym. Uważam, że pani Tennant przymykała oczy na kłopoty syna, ponieważ stracił ojca. Nie uciekł przez nią. Uciekł z pańskiego powodu. O czym pan mówi? Myślę, że to był jego pokój. Taśma po plakatach na ścianie, naklejki na drzwiach. Oraz otwory. Tam, na górze, od piłki do lacrosse'a.
Pięć lub sześć.
Travis trenuje tę dyscyplinę, prawda? Trenował, zanim wpadł w tarapaty z narkotykami. A tutaj, pęknięcie na szybie. Na wysokości łokcia lub pięści.
Musiała odbyć się niezła kłótnia pomiędzy wami. Okej, wystarczy. Pojawia się pytanie, czy zająłeś jego pokój po jego ucieczce, Czy opuścił ten dom, ponieważ zająłeś jego pokój.