Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 |
Dobrze, Panie, dzisiejsza lekcja dotyczy makijażu
Słyszałam, że chcieli koszyk z powrotem. Ale w sierocińcu było fajnie. To ja w trzecim rzędzie. Nie byłam bardzo popularna. Oczywiście każdy chciał zostać adoptowany. Szczęśliwie, przyszło wiele rodzin. I każdy zamieszkał z rodziną. Oprócz mnie.
Ale nie traciłam nadziei. I któregoś dnia.
Wtedy więcej dziewczyn będzie chciało się z nami zadawać. Efekt, więcej kasy.
Stało się coś magicznego, jak z bajki. Pamiętacie taką gdzie wilk chucha i dmucha. I rozwala świnkom dom? I był tam szklany pantofelek i miał też dynię? I jeszcze ta jedna rzecz? Cóż, to samo przytrafiło się mnie. Tylko zupełnie inaczej. Zmieniłam się. I w końcu, ludzie mnie polubili. Zrobiono zdjęcie i nagle znalazłam rodzinę. Której zawsze chciałam. Zapomniałam powiedzieć, że mam na imię Shelley. Teraz mieszkam w posiadłości Playboya. I tutaj chcę mieszkać szczęśliwie na zawsze. Rzuć do mnie piłkę, Kim. Dobry chwyt. Niesamowity rzut. Cześć, Lauren. Cześć, Shelley! Cześć, Hef! Cześć, dziewczyny! Cześć, Shelley. Dobrze wyglądasz.
Opuśćcie dłonie 15.16.
Marvin! Cześć, Shelley. Musicie tego spróbować. Marvin robi najlepszą Margaritę. Bo to mangority. Sam je wymyśliłem. Dodałem do nich moją własną zakrętnę Marvina.
Jesteś najlepszym zakręcaczem jakiego znam. Nie, Shelley, ty jesteś najlepszym zakręcaczem.
Rozumiesz o czym mówię? Obniż seksualność.
Shelley. Cześć! Dlaczego zatrzymujesz bogatych, przystojnych i popularnych facetów tylko dla siebie? Powinnaś mnie przedstawić. Oczywiście. Chłopcy to jest Cassandra. Jest tu dopiero od kilku miesięcy, Ale wszyscy ja kochają, bo jest super piękna. I nigdy na nikogo nie wymiotuje, gdy jest pijana. Więc, Shelley, jesteś na rozkładówce? Tak, chciałabym, więc trzymajcie za mnie kciuki. Mam nadzieję na dobre wieści od Heffa w tym tygodniu na moim przyjęciu urodzinowym. Mam już moje "nakręcacze" i wszystko.
Bycie na rozkładówce jest najwyższym, prestiżowym honorem. Mówi, "Jestem naga pośrodku magazynu". "Wydrzyj mnie.".
Muszę przyznać, że masz tutaj całkiem fajne życie.
To jest raj. Jesteśmy jedną wielką rodzina, jestem taka szczęśliwa. Czemu miałabym chcieć żyć gdzieś indziej? Ta jest niezła. Co wy na to? Odłóżcie na ldzie, a wyślemy wszystkie dziś popołudniu. Czy nie jesteśmy największymi szczęściarami na całym świecie? Tak, jesteście. Twoje piątkowe urodziny będą świetne! O Boziu. Założę się, że zostaniesz miss listopada. Dzień dobry, Shelley.
Wstawaj i świeć, serduszko. Dzień dobry, Marvin.
I jeszcze ta jedna rzecz?
Dzień dobry, Pooter. Jesteś elegancki. Twój francuski tost z jagodami jest gotowy. Jest francuski, tak? Tak, ale ważniejsze od jedzenia jest to, że dodałem coś do twojego soku pomarańczowego.
Marvin, dziękuję, że mi powiedziałeś. Zwykle orientuję się znacznie później. Nie, żeby dodać coś przyjemnego do drinka, najpierw daję ekstrakt z wanilii.