Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 | Strona 22 |
Więc znasz naszego wierszokletę. Mów, co masz dla mnie? Dobra, zaczyna się.
To bez znaczenia.
Zaczyna się. Mógłbyś przestać? To, że ma niewyparzoną gębę, wciąż gówno znaczy. Pozwól, że o coś cię spytam, Koperniku. Myślisz, że spluwa na jego pasku, to pistolet służbowy? Założę się, że to spluwa od Tragera. Co ty na to? O ile? 500 dolców. Stawiam następne 500. Słuchaj, pomogę ci, a ty odpuścisz. Więc mi pomóż. Pewnie chciałbyś zobaczyć filmik z komórki. Miejscówka Tragera. Tamta pamiętna noc. Że co? Mam nagranie. Kilkoro dzieciaków wracało z imprezy. Utrwalali swe wspomnienia. Pozytywna identyfikacja. Ty w roli głównej. Czyżby? Ja?
Może zdejmiesz kurtkę i posiedzisz chwilę?
Teraz wiesz, o czym nawijam? Tak, teraz kumam. Tak, cóż. jak wyglądam? Bo jestem nim. Jestem poetą.
Dobra, ruszamy! Mam nawet wierszyk dla ciebie, Spider. Chcesz posłuchać?
Rzuć pistolet! Już! Kurwa, rzuć na podłogę! Niech mnie chudy Mojżesz. Zapłaciły ci te dwa ciołki? Rzuć jebaną spluwę! Proszę bardzo. o, tu. Proszę bardzo.
Możesz to dla mnie zrobić?
Przeczytasz mój wierszyk? Proszę. przeczytaj.
"Wjebać mnie chciały dwa pizdusie, lecz wyszła z tego chryja. Zamiast odrąbać mi kutasa, wezmą go teraz do ryja.". Zajebiste. Dzięki. Co to ma być? To się nazywa poezja. Co tu robisz? Nie patrz tak na mnie. Przykleiłem się tu, żeby ubezpieczać twoje dupsko. .i zobaczyć ich miny. Było warto. Wykonujemy swoją pracę. Nie mam zamiaru przepraszać. Żadnych przeprosin, Teddy. Mamy tam zabójcę z odznaką. Co z tym zrobicie, ciołki? To nie to? Nie, to nie to. Właśnie zarobiłem 1000 dolców. Gdzie drugi pistolet? Dawaj go. Śmiało, przeszukaj mnie. Przeszukaj mnie. Pewnie, że cię przeszukam. Milutki dotyk, Marysiu. Co robisz po pracy? Chyba, że jesteś zajęty. Nie chcę się narzucać. Co ci się stało w buzię? Twój kochaś cię pokąsał?
Zamknij jebany ryj.
Oddać ci kable?
Wypierdolę ci w łeb, zjebie! Spierdalaj! Pierdolony. Uważaj. kilku go wkurwiło i nie przeżyło. O czym on mówi?
Zrobiłem coś niewybaczalnego.
O tym, że to wszystko nie znaczy, że nie jesteś naszym gościem. Całe to gówno. Nie tłumacz mnie. Dajcie sobie spokój. Spierdoliliście to, zgadza się? Bo nam w tym pomogłeś. Chuj ci w dupę! Jeszcze cię dopadnę, gnoju! Niech chociaż raz powinie ci się noga! Pierdolony psie! Wyluzuj się, Spider. Chodź, napijemy się. Chyba widziałem tu gdzieś lodówkę. Zaraz wracam. Cześć, kotku.