Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 | Strona 22 |
Do rzeczy, już
Korekta: mhkmf.
Korekta techniczna: omickal. Między oczy! Między oczy. Zaliczona. Autowa. Upadła tutaj. Zaliczona. Daj spokój. Dość tego. Ani słowa więcej. Wynocha! Spadam stąd. Moja babcia oglądała kiedyś rozgrywki szachowe.
Widziała jak Bobby Fischer rozgrywał 10 pojedynków na raz. Nowa tarcza. Był 5 lub 6 ruchów do przodu na każdym stole. Tak czy owak, został mistrzem świata, prawda? Potem popierdoliło mu się w głowie.
Stał się agresywnym paranoikiem. Zdawało mu się, że wszyscy atakują go ze wszystkich stron. Reżyseria:. Nazywam się David Fisk. Detektyw pierwszego stopnia. Jestem gliniarzem w nowojorskiej policji od ponad 30 lat. W tym czasie.
Za starych, dobrych czasów.
.zabiłem 14 ludzi. Puść to jeszcze raz. .zabiłem 14 ludzi. Kiedy to się zaczęło? Jak się zaczęło? Może to wszystko zaczęło się od gościa imieniem Charles Randall?
Dlaczego miałby tego chcieć?
Randall był dzieciobójcą. Zamordował córkę swojej dziewczyny około 4 lat temu.
Pierdolony gnojek. Miał proces, ale został uniewinniony przez ławę przysięgłych. Mój partner i ja nie mogliśmy się z tym zgodzić. Mój partner to dobry człowiek. Naprawdę zamierzasz to zrobić. Załatwisz Randalla. Za zabójstwo, którego nie popełnił. Co mam zrobić? Jesteś moim partnerem.
Mam nawet wierszyk dla ciebie, Spider. Chcesz posłuchać?
Wzorem do naśladowania.
Pewnie. Co pocznę bez wzoru do naśladowania? Ta rozmowa nie miała miejsca. Jaka rozmowa?
Został załatwiony. Randall stracił wolność. Za zbrodnię, której nie popełnił. Ja straciłem wiarę. Pójdę już. Dobrze. Jeśli chcecie, możecie to uznać za przyznanie się do winy. To bez znaczenia. Kilka tygodni temu zaczęło się robić gorąco.
Kogo tu mamy, Turk? Marcus Smith, pseudonim Spider. Handel narkotykami, zabójstwa, wymuszenia. Same przyjemności. Zamienił ten opuszczony bank w Klub 404. Może jak nas zobaczy, to się przyzna? Nie wierzysz w cuda? Jeśli pewnego dnia odbierzesz czek, wówczas uwierzę w cuda. Ruszajmy. Ja stawiam. To prawdziwy cud. Tutaj pierze forsę. Tak. czyszczenie zielonych. Siedzi w tym gównie po uszy. Muszę się odlać. To potrwa tylko chwilkę. Nie będę podglądać.
Nie ma sprawy. Faceci to farciarze. Nie czekacie w kolejce do łazienki i. Sikacie na stojąco. Rozporek w dół, sik, rozporek w górę, walnąć krechę i załatwione.