Dawno bym go znalazł 9/10

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |

Numer? Dalej, durniu. Mów!

Dalej, wygłoś mi kazanie, Pablo.

I trochę w złocie. Niezła sumka.

Nadal będziesz kroczył swoją ścieżką. Niech Bóg zmiłuje się nad tobą. Już idę. I wciąż czekam, aż Bóg sobie o mnie przypomni. A teraz ja, Tuco Ramirez, brat ojca Ramireza, coś ci powiem. Myślisz, że jesteś ode mnie lepszy. Tam, skąd pochodzimy można było zostać albo księdzem, albo bandytą. Ty wybrałeś swoją drogę, a ja swoją. Moja była trudniejsza. Opuściłeś matkę i ojca, żeby wstąpić do zakonu. Ja zostałem. Miałem jakieś 10 12 lat, nie pamiętam. Ale zostałem. Starałem się, ale wszystko było na nic. Wiesz co? Zostałeś księdzem, bo nie miałeś odwagi, by robić to co ja. Wybacz mi, bracie. Ale jestem najedzony. Miły facet z tego mojego brata.

Twoja matka. Lepiej o niej nie wspominać!

Nie mówiłem ci, że on tu rządzi? Wszystkim. Prawie jak papież. Tyle że papież rządzi w Rzymie. Brat chciał, żebym został dłużej. ,,Tak się rzadko widzimy", mówi. ,,Mamy tu jedzenie, picie. Kolegę też zaproś".

Miałem dla was niezły interes.

Pieniędzy do grobu nie zabierzesz. Wiem, na którym są cmentarzu.

Kiedykolwiek się spotykamy, nie chce się ze mną rozstać. Przepada za mną. Mimo, że jestem takim obdartusem, cokolwiek by się nie działo, Wiem, że mam brata, który nigdy nie odmówi mi miski zupy. Po posiłku nie ma to jak dobre cygaro.

Tu jest Sierra Magdalena. Jeśli pojedziemy tędy, musimy przekroczyć Rio Grande. To długa droga. Tędy, na północny zachód, przez cały Teksas.

Jeśli służy w trzeciej, już wyjechał.

A potem. Co potem?

Ty dwulicowy draniu. Spośród tylu świńskich chwytów.

Jak dojedziemy, to ci powiem. Chyba się nie martwisz, co? Ci już o nic się nie martwią. Ponieważ żyję i wiem, że będziemy kilkakrotnie przekraczać linie wroga, Pomyślałem, że może mi powiesz, dokąd jedziemy. W stronę 200000 dolarów. Tyle wystarczy? Jadą żołnierze. Niebiescy czy szarzy?

Szarzy, jak my. Przywitajmy się jak należy i w drogę. Wiwat Konfederacja! Śmierć generałowi Grantowi! Niech żyje generał. Jak mu tam? Lee. Bóg jest po naszej stronie, bo sam nienawidzi Jankesów!

Bóg nie jest po naszej stronie, bo idiotów też nienawidzi. Jeńcy wojenni. Naprzód. Ustawić się w szeregu. Robert Clark. Obecny.

Myliłem się?

Sam Richmond. Obecny. Bill Carson. Powiedziałem, Bill Carson. Blondasie, czy to nie Anielskie Oczko? A ten co, śpi?

Tak. Lepiej, żebyś był Billem Carsonem.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:21

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|