Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 |
Możemy chociaż o tym porozmawiać? Złaź z niej! Czekaj. Masz moją zapalniczkę. Nie to miałem na myśli, Ginia. Kocham cię.
Co do cholery? Tego się nie spodziewałem. Jak zwykle. Ale teraz mi się uda. Śnij dalej. Patrzcie kogo tu mamy. Dobry wieczór.
Widok jak za starych dobrych czasów. I jest tutaj Oskar.
Twoja kolej. Mamy gościa.
Są ludzie, którzy znają moją twarz,
Jak tutaj miło i przytulnie. Więc coś tam miałeś?
"Chcąc żyć, iść muszę lub zostając umrzeć." Zawsze twoja, Eli.
To nie tak się miało skończyć.
Na co się tak gapisz? No?
Miało być tak dobrze, ale ich obliczenia były błędne. To od początku był błąd. I teraz jest jeszcze gorzej. Więc kiedy mijasz te budynki. Ale tutaj ruch dziś wieczorem.
Znalazłem kij i uderzyłem Conniego tak mocno,
Ginia? Gdzie ty sie do diabła podziewałaś? Co się dzieję? Martwiłem się o ciebie. Co jest? Zostawcie mnie!
Otwieraj drzwi, skurwielu!
Puśćcie mnie! Nie.
Patrzysz się na mnie?
Oskar, to ty? Jesteś wampirem? Żywię się krwią. Tak. A wyglądam? Jesteś stara?