Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
Jak możemy odwdzięczyć się za to, co dla nas zrobiłeś?
Wkrótce do nich dołączysz. Jarod, proszę!
Enrique odkrył, że zabiłeś jednego z ludzi, którego zwerbował do badań? Nieładnie tak mówić do człowieka z łopatą. Prawda? Jarod, proszę! Zrobiłeś z jakiegoś niewinnego bezdomnego królika doświadczalnego. Kogoś do wypróbowania leku na serce.
Kogoś, za kim nikt miał nie tęsknić, gdy coś pójdzie nie tak. Nie udało się, prawda? Ktoś za nim zatęsknił Enrique. Więc zakopałeś go żywcem, by chronić swoje badania, prawa? Prawda?! Prawda?! Tak! Tak! A teraz wypuść mnie stąd! Krzyczenie nie pomoże ci zaoszczędzić tlenu. A uwierz mi, że przyda ci się każda ilość. Nie. Nie. Jarod! Wesołego Halloween. Wyobrażam to sobie. Być może właśnie tak wymierza sprawiedliwość.
Jak to pomoże ci w odnalezieniu go? Już sporo mi pomogłeś. Powiedziałeś mi, kim jest. I czym jest. I owszem. złapię go. Jego chęć pomagania innym ludziom. I wymierzania sprawiedliwości są nieprzejednane.
Co ty tu robisz, do cholery? Ciebie też dobrze widzieć.
Ale będą także jego zgubą. Proszę bardzo. Jarod jest najbardziej współczującą osobą, jaką poznałam. Z ich duszami. W sposób, jakiego nie widziałam u żadnej innej osoby.
Naprawdę ironiczne. Ironiczne? Potrafi być dla innych ludzi. A w środku jest taki samotny.
Wyodrębniliśmy jeden, który doprowadzi nas do niego.
Nigdy nie zapomnę dnia, gdy wszedł do mojego biura. Dziękuję. Niech panią też Bóg błogosławi. W czym mogę panu pomóc?
Nie wiem, kim jestem.
Co z nim? Nie dzwonił do pana Parkera.
Czyli Jarod przyszedł do pani po pomoc. Tak, tym się zajmuję. Dopóki nie usłyszałam historii Jaroda. Szukam moich rodziców. Żyją jeszcze?
Pozwolił mi znowu uwierzyć w siebie.
Nigdy nie powiedziano mi prawdy. Może na początek skorzystaj z bazy danych policji? Nie mogę. Pewnie ciężko będzie pani to zrozumieć, Ale nie mam wiele czasu. Tylko 72 godziny. Bez nazwiska. Mam zdjęcie. To moja matka. Przynajmniej tak mi powiedziano. Zobaczę, co da się zrobić. Dziękuję. Więc była pani w stanie podać mu tożsamość jego matki. Przyszli pewni ludzie i zabrali informacje. Zniszczyli je, zanim Jarod zdążył je zobaczyć.
To musiało zniszczyć jego ducha. Właściwie zainspirowało go to do pomocy innym ludziom, Którzy doświadczyli takiej samej straty. Naprawdę? W ciągu ostatnich trzech lat pomógł mi odnaleźć i zjednoczyć. Dziewięcioro dzieci z ich rodzinami. Za każdym razem odmawiał uznania swoich zasług. Bardzo odporna dusza. Tak jak powiedziałam:.