Czuję. Czujesz go 2/10

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |

Na pewno zdajesz sobie sprawę, że utrata wzroku zazwyczaj rozwija głębszy wgląd. Myślisz, że ja go rozwinęłam? Oczywiście. Dlatego cię tutaj sprowadziłem. Proszę cię, powiedz mi, jak Jarod pomógł ci. I jak wpłynął na twoje życie. Poznałam go, gdy byłam jeszcze na terapii. Niedługo po wybuchu bomby.

Na przykład?

Od samego początku ciągnęło mnie do niego. Tak jakby rozumiał mój ból, moje obawy. Osiem. dziewięć. dziesięć. Możesz przestać liczyć. Doszłaś już. Musiałeś wejść do pokoju. Do drzwi jest 11 kroków. Wszedłem. Dobrze ci idzie.

Mamy piękny dzień. Może wyjdziemy na zewnątrz? Wolę zostać tutaj. Kiedyś będziesz musiała wyjść na zewnątrz. Miałam pracować w moim studio, Ale był taki piękny dzień, że postanowiłam pójść na dach magistratu.

Mam powód, by sądzić, iż ma on kłopoty.

To właśnie się stało, gdy wyszłam ostatnim razem. Znalazłaś się w złym miejscu o złej porze. To nie twoja wina.

Tego samego, co każda inna osoba korzyści.

Nie możesz przez to przestać żyć swoim życiem. Gdy moje oczy znajdowały się za obiektywem, Widziałam rzeczy, których nikt inny nie widział.

Pamiętam każdy szczegół prawie każdego zdjęcia, które zrobiłam. Cóż za ironia. Podobno był tam tamtego dnia. Mogłam widzieć człowieka, który mi to zrobił, gdy podkładał bombę. Ale choć bardzo się staram, nie pamiętam go. Chcesz powiedzieć, że Jarod związał się z tobą emocjonalnie? A nawet coś więcej. Prawie stał się mną. Bardziej niż ja samą siebie. W magiczny sposób sprawił, że byłam w stanie stawić czoła życiu. Zrobił to jak artysta malujący obraz. Jarod był malarzem, a ja płótnem. Stworzę środowisko. Zawierające wszystkie bodźce potrzebne do odtworzenia zdarzenia. Abyś stała się kimś. Kim mam się stać?

Mój aparat.

Nie miałam go w rękach od czasu tamtego. Od dnia na magistracie. Chcę byś wywołała kliszę. Zdjęcia, które zrobiłaś tamtego dnia. Nie ma kliszy. Wiem. Chcę, byś stworzyła obrazy w swoim umyśle.

Ponieważ ma grupę krwi AB minus, która jest bardzo rzadka.

Jestem na dachu magistratu. Nie widzę nikogo, ale czuję. Mrowienie na karku. Rachel, widzisz bombę? Zaraz nastąpi błysk. Ale czuję coś. Czuję. Czujesz go. To woda kolońska. Dzięki temu, co znalazł w moim umyśle, Był w stanie złapać zamachowca. Pozwolił mi znowu uwierzyć w siebie. Interesujące. Anno? Dziękuję ci za wszystko. Moja współpracownica zawiezie cię do domu. Miał pan rację co do tego wglądu.

Pan nie chce pomóc Jarodowi, lecz złapać go. Ale nie uda się panu.

Jest zbyt bystry. Nawet dla pana. Kim, do cholery, jest pan Lee? Co jakiś ślepy Chińczyk chce od Jaroda? Tego samego, co każda inna osoba korzyści. Jarod jest bardzo cennym towarem. Pytanie brzmi:.

Kto chce go kupić? To nie trzyma się kupy. Broots, udaj się do ostatniej kryjówki Jaroda. Sprawdź okolicę. Lotnisko, stację kolejową. Każde miejsce, w którym ktoś mógł widzieć pana Lee. Też chciałbym odnaleźć naszego niewidomego kolegę. Informujcie Bridget o postępach. Jest moim łącznikiem w tej sprawie. Od kiedy to potrzebuję łącznika, by powiedzieć coś własnemu ojcu? Odkąd nie tylko ty ścigasz Jaroda. Ale nie martw się, aniołku. Nie powinno być trudno złapać ślepca. Wystarczy się tylko rozejrzeć. Jacyś ludzie chcą z tobą rozmawiać. Co to ma być? Chiński kotlet na "Ginsu"? "Ginsu" to japoński nóż. Człowiek z tak rozległą wiedzą. Uczony, lekarz. To uwięzienie pozwoliło ci poznać na nowo nic niewartego, zwyczajnego człowieka.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:21

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|