Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
Czuję. Czujesz go
Czas wracać do domu, geniuszu. Nie jestem nim! Kim? Tym, kogo szukacie. To kim jesteś, do cholery? Podlewam tu roślinki. Nazywam się Francis. Znasz go?
Jarod. Znam. Jest naukowcem, który pracował tutaj. "Pracował"? Tak jak powiedziałem temu drugiemu, który go szukał: "On odszedł".
Sam, zabierz go stamtąd,
Ktoś jeszcze go szukał? Tak, ślepiec.
Zawsze ubiera się pan w ten. strój?
Z wyglądu podobny do Chińczyka. Mówił, że nazywa się.
Muszę porozmawiać z siedmioma ludźmi.
Dostarczy mi pan tę siódemkę, a ja dostarczę Jaroda. Ilu ludzi zginęło przez moje pomysły? Centrum chce go żywego. Tak by woleli. Życie to dar.
że duch człowieka zabitego w gniewie powraca,
Dlaczego? Ślepiec prowadzący ślepca. Proszę, niech pani skończy z kawałami o ślepcach. Możesz mi mówić Rachel. Dobrze. Nazywa się.
Wyodrębniliśmy jeden, który doprowadzi nas do niego.
W skrócie Anna. Moja nowa współpracowniczka.
Cóż za ironia. Podobno był tam tamtego dnia.
Jak ci mogę pomóc? Sądzę, że znałaś kiedyś człowieka o imieniu Jarod. Pomógł mi, gdy straciłam wzrok podczas wybuchu bomby.
Nie możesz przez to przestać żyć swoim życiem.
Pomógł wielu poszkodowanym ludziom. Dlaczego o niego pytasz?
Mam powód, by sądzić, iż ma on kłopoty. Musisz mu pomóc. W jaki sposób?