Coś taki poważny? 6/20

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 |

Chcemy ci pomóc.

Co się stało? Odpadły wam jaja? Słuchajcie, facet, jak ja. Dziwoląg! Facet, jak ja. Posłuchajcie. Wiem, dlaczego zbieracie się w biały dzień na te małe terapie grupowe. Wiem, dlaczego nocą boicie się wystawiać nosy. Batman ukazał Gotham wasze prawdziwe barwy. niestety. Dent. to zaledwie początek. A co do tego planu gościa z telewizora. Batmana nie obchodzi jurysdykcja. Znajdzie go i zmusi, by was wydał. Poznaję kapusia, gdy go zobaczę. Co proponujesz? To proste. Zabijemy Batmana. Skoro to takie proste, dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś? Jeśli jesteś w czymś dobry, nigdy nie rób tego za darmochę. Czego zatem chcesz? Oszalałeś! Wcale nie. wcale nie. Jeśli nie zajmiemy się tym teraz, wkrótce mały Gamble. Nie będzie w stanie wyrwać grosika dla swojej babuni. Dość bzdur od klauna!

Nie obchodzi mnie to! Cofnij się.

Nie. zatracajmy proporcji. Myślisz, że możesz nas okraść i po prostu sobie pójść? Składam ofertę: 500 kawałków za trupa tego klauna. Milion za żywego, żebym najpierw mógł nauczyć go manier.

Twoi ludzie i twój plan.

Dobra, słuchajcie.

Dochodzenie Harveya i wszystko to, o co walczył. przepadło.

Może zadzwonicie do mnie, kiedy zaczniecie brać sprawy bardziej na poważnie? Oto moja wizytówka. Niełatwo nawiązać z tobą kontakt. Lau jest w połowie drogi do Hong-Kongu. Mogłem skonfiskować jego paszport. Mówiłem, żebyś mnie nie odsuwał. W sejfach zostały tylko oznaczone banknoty. Wiedzieli, że nadchodzimy. Jak tylko twoje biuro wmieszało się. Moje biuro? Siedzisz tam z szumowinami, jak Wuertz i Ramirez i mówisz o. Właśnie, Gordon.

Prawie dorwałem twojego żółtodzioba za wymuszanie okupu. Nie próbuj mydlić mi oczu. To jasne, że Maroni ma kogoś w twoim biurze, Dent. Musimy ściągnąć Lau z powrotem. Ale Chińczycy nigdy się nie zgodzą na ekstradycję swojego obywatela. Jeśli ściągnę ci go, będzie gadał? Będzie śpiewał.

Nie róbmy tego więcej.

Porywamy się na mafijne oszczędności całego życia. Będzie paskudnie. Znałem ryzyko, biorąc tę posadę, poruczniku. Jak go tu sprowadzisz?

On to zrobi. Nasi chińscy przyjaciele opuścili miasto, zanim zdążyłem im powiedzieć, że umowa jest nieaktualna. Cóż, jestem pewien, że zawsze chciałeś pojechać do Hong-Kongu. Dlaczego nie zatelefonować? Wydaje mi się, że pan Lau zasługuje na bardziej osobiste podejście. Do skoków z dużych wysokości, będziesz potrzebował tlenu i stabilizatorów. Muszę powiedzieć, że w porównaniu do twoich typowych potrzeb,

Skok z samolotu to czynność zasadniczo prosta. A jak wsiąść z powrotem do samolotu? Zalecam dobre biuro podróży. Bez lądowania. I o to chodzi, panie Wayne. W latach 60-tych, CIA prowadziło program, Mający umożliwić ich ludziom szybką ucieczkę z zagrożonych miejsc, Zwany "Skyhook". Możemy się temu przyjrzeć. Dobrze. W porządku. A więc. Utwardzane płyty kevlarowe z potrójnym szyciem, Wzmacniane tytanem, dla lepszej elastyczności.

Będziesz lżejszy, szybszy, zwinniejszy. Może najpierw powinieneś przeczytać instrukcję obsługi? Jednak coś za coś. Przerwy między płytami czynią cię mniej odpornym na noże i kule. Nie może być zbyt łatwo, prawda? Jaką zapewnia ochronę przed psami? Mówimy o rottweilerach czy chihuahua? Powinna być całkiem odporna na koty. Znalazłem jednego w Arizonie. Bardzo miły człowiek powiedział, że będzie sprawny i gotowy do lotu w ciągu tygodnia i że przyjmie gotówkę. Co z załogą? Południowo-koreańscy przemytnicy. Cały czas latają do Pjongjang, omijając stacje radarowe. Pomyślałeś o alibi? O tak. STATEK MIŁOŚCI: MILIARDER WYPŁYWA Z CAŁYM ROSYJSKIM BALETEM. Zdaje mi się, że to pański samolot.

Posłuchaj mnie, to zbyt niebezpieczne.

Wyglądasz na zmęczonego, Alfredzie. Poradzisz sobie beze mnie? Jak będzie po rosyjsku: "Sama posmaruj się cholernym olejkiem"? Gamble, ktoś do ciebie. Powiedzieli, że właśnie zabili Jokera. . i przynieśli ciało. Więc. martwy, to 500. A żywy? Co? Chcesz wiedzieć, skąd mam te blizny? Mój tato był pijakiem i. bestią. Pewnej nocy odbija mu bardziej, niż zazwyczaj. Mamusia łapie nóż kuchenny, żeby się bronić.

To bez znaczenia. Grube ryby wyjdą za kaucją, to pewne.

Nie podoba mu się to. Ani trochę. Zatem. przyglądam się. .on wbija w nią nóż, śmiejąc się przy tym. Odwraca się do mnie i mówi:. "Coś taki poważny, syneczku?". Podchodzi do mnie z nożem.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:20

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|