Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 |
Miło z twojej strony, Bruce, ale startuję do reelekcji za 3 lata.
Harvey, powiedz wszystkim prawdę. Orzeł. i zrobię to. To jest twoje życie! Nie pozostawiaj go ślepemu trafowi. Nie robię tego. Sam kreujesz własne szczęście. Zaczekaj jak pozostali, kolego. Co to jest, do jasnej cholery? Mamy przed sobą przeszkodę! Cholera! Wszystkie jednostki, zjeżdżamy w dół na piątą ulicę. Zjeżdżamy w dół! W dół? Będziemy jak karpie na Boże Narodzenie.
No dawaj, zabieraj nas stąd. Jedziemy. Potrzebujemy wsparcie. Mamy gości. Mamy kłopoty, chłopaki.
Załadować broń! Co to było, do diabła? Ten wóz to wytrzyma, prawda? Będzie potrzebował czegoś mocniejszego, żeby przebić pancerz. Co to jest?
Co to jest? Bazooka? Nie pisałem się na to!
Mogłem rzec tylko jedno:.
No dawaj! Jedziemy! Harvey, Harvey, Harvey Dent! Przepraszam, chcę prowadzić. Przegląd wszystkich układów. Musimy wrócić na górę. Potrzebujemy wsparcie z powietrza. Lubię tę pracę! Lubię ją! Pojazd całkowicie zniszczony. Sekwencja ratunkowa rozpoczęta. Do widzenia. AUTODESTRUKCJA. Jesteśmy na miejscu! Poczęstujemy ich tym samym. To miałem na myśli. Kawaleria powietrzna. Dobra, rozwalcie ich, rozwalcie ich.
Naprawdę niedobrze!
Oto i Batman. Chcesz się pobawić. Nie trafił! Nie zatrzymuj się! Będziemy jak kaczki na strzelnicy! No, chodź, chodź. No, dawaj. śmiało. Chcę, byś to zrobił. Dawaj, chcę, żebyś to zrobił. Chcę tego. Walnij we mnie. Walnij we mnie. Walnij we mnie! Walnij we mnie! Czy możesz dać mi chwilę? Mamy cię, skurczybyku. Gordon, naprawdę lubisz trzymać sprawy w ścisłej tajemnicy. Mamy go, Harvey.
Myślę, że obu nam przeznaczone jest robić to już zawsze.
Panie Dent, jak się czuje największy bohater Gotham? Nie jestem bohaterem. Najlepsi policjanci Gotham są bohaterami.
Pańskie biuro przez cały czas współpracowało z Batmanem? Nie, ale ufałem mu, że zrobi to, co należy, i uratuje mój tyłek. W porządku, ludzie, wystarczy. Dajcie mu spokój. Dziękuję, detektywie. Mam randkę z nieźle wkurzoną dziewczyną. Dziękuję, prokuratorze.
Nie zbliżajcie się! Żaden z was! Nie chcę, by jego mafijny prawnik miał z czego korzystać.
On nadchodzi. Bruce.
Zrozumiano?!