Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 |
Dobry sposób, aby cię powstrzymać. Robią się coraz cwańsze. My też powinniśmy. Koniec wizyty, Savannah. Do zobaczenia w przyszłym tygodniu. Możesz się jeszcze chwilę pobawić, Savannah? Chciałabym porozmawiać z panem doktorem. Jestem pod wrażeniem pańskiej pracy. Pani też nieźle poszło, panno Weaver. Savannah wygląda na szczęśliwszą.
Domyślam się, że ciężko pani pracowała, aby pokazać jej matkę, którą znała. Przed śmiercią ojca. Zgadza się. Ale nie mówiłam o pana pracy z Savanną.
Chodzi mi o pana opinię na temat mojego projektu. Przydałby mi się w ekipie ktoś z pańską intuicją. Schlebia mi pani,
Kiedy wracamy do Shermana?
Ale mam obowiązki w stosunku do moich pacjentów. W takim razie jako konsultant. Porównał pan SI do dziecka. Proszę mi pomóc je wychować.
Okrutnymi realiami wojny jest to, że nie ma od niej powrotu.
Rozmawia pani z człowiekiem, który nie potrafi opanować własnej kosiarki. Proszę podejść do tego jak do pacjenta.
Dobrze panu pójdzie. Kiedy byłam dzieckiem, Liczyłam słupki na rolkach papieru pakowego. Mój ojciec przynosił je z pracy. Lubiłam ich zapach. To moje najwyraźniejsze wspomnienie z dzieciństwa.
Jak ten papier pachniał? Krowią krwią. W roku 1678, lekarze zdiagnozowali wśród żołnierzy przypadłość, Którą nazwali "nostalgia".
"Choroba domowa.". Tęsknotę za przeszłością. Okrutnymi realiami wojny jest to, że nie ma od niej powrotu. Nie ma powrotu do niewinności. To, co stracone, jest stracone na zawsze. Podobnie jak mojego ojca, Rany wojenne wykrwawiają mnie do sucha. Żadnych słów pocieszenia. Żadnych słów wybaczenia. Żadnych słów w ogóle.