Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Widzisz, wszyscy urodziliśmy się z defektami. Mój starszy brat Billy urodził się bez rąk.
Mój bliźniak Tobey, cóż, Został obdarzony twarzą, którą pokochać mogłaby tylko matka. I temperamentem, który przeraziłby nawet diabła. A co z tobą? Ja urodziłem się z darem widzenia różnych rzeczy. Co widziałeś? Powiedzmy po prostu, że trzeba powstrzymać zabójstwa. Teraz powiedz mi, gdzie jest mapa?
Jest tam ktoś?
To ty, Tobey?
Robię to, co powinieneś zrobić lata temu. Zabójstwom trzeba położyć kres.
Nie chciałem, żeby to się tak skończyło, Tobey, ale temu trzeba położyć kres. Nie, Jimmy. Nie. Mój Boże, Jimmy, co się stało? Słyszałam strzał. Jimmy? Jimmy! Mój Boże, co się stało? Jimmy. Wujek Jimmy ci teraz nie pomoże. Ty durny sukinsynie. Zastrzeliłeś go, nie? Musiałem. Chciał zabić wujka Tobeya. Co on tam w ogóle robił, łażąc w tym gównie? Teraz już się tego nie dowiemy. Gdzie się podziały twoje maniery? Niegrzecznie jest się gapić.