Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Carrie, co jeśli on mnie dotykał?
To mój wóz, Richard, nie twój. Będę paliła, jeśli będę chciała. Cholera. Nie. O mój Boże.
Tak, proszę. Może pan sprawdzić też olej? Jasne. Proszę otworzyć klapkę. To pana stacja? Gas Hog. Miła nazwa. Kalifornia, co? Długa podróż? Z Bangor. Był pan tam? Nie. Za daleko stąd do Pensylwanii. Będziesz jechać jeszcze przez pięć, sześć godzin. Tak, coś takiego. Olej w porządku. Świetnie. Ile płacę? W porządku? Czeka nas mroźna noc. W takie noce, nie chce mi się nawet opuszczać stacji. W porządku. Nie chcę pani straszyć, Ale czy na pewno chce pani jechać dziś aż do Bangor? Która godzina?
Strasznie szybko to zleciało. Ile miałam zapłacić? Może pani zostać w hotelu i wyjechać z samego rana. Tak będzie bezpieczniej.
Miło, że się martwisz, Ale naprawdę muszę jechać. Trzydzieści dziewięć.
Za paliwo, 39 dolarów. Oczywiście. Przepraszam. Proszę, czterdzieści. Reszta dla pana. Dziękuję.
Spokojnej nocy. Jezu, co za gówno. Musiało ci odwalić, kiedy wybierałeś tę drogę. Jezu Chryste. Jasna cholera. Prawie w ciebie uderzyłam. Mówię do ciebie. Dobra. Trzymaj się ode mnie z daleka. Nie, nie, proszę. Nie rozumiesz. On tu idzie. Jest tam i mnie szuka. Nie chcę żadnych kłopotów. Chcę tylko wrócić do auta. Masz krew na twarzy? Proszę, proszę, jedźmy. Proszę, zanim nas znajdzie. Jak się tu dostałaś? Z przyjaciółmi. Gdzie oni są? Pojedziemy do najbliższego miasta. I zorganizujemy ci jakąś pomoc. Dobrze?
Czego chcecie?
Przepraszam. Chcesz? Dobra. Jak się nazywasz?
Gdzie oni są?
Amy. Amy Singer. Nazywam się Amy Singer. Świetnie. To już coś. Jak się czujesz? Jesteś ranna? Boli cię coś? Nic mi nie jest. To nie moja krew. W porządku. Powiesz mi, co do cholery robisz. Na środku tego całego zadupia? Jak długo tu jesteś? Jaki dziś dzień?
Piątek, dziewiętnasty. 19 listopada. Dwa dni. To były tylko dwa dni. Musisz mi powiedzieć co się stało, żebym mogła cię zrozumieć. Może zaczniesz od początku? Była nas piątka. Mike, Greg, Tammy, Lisa i ja.
Przyjechaliśmy tu, by badać tereny przeznaczone pod kopalnie. Jesteś studentką? Z uniwersytetu w Bostonie. Nasz profesor od ekologii zwrócił się do nas z propozycją. Miał doniesienia, że na tych ziemiach znajduje się cmentarzysko Indian. Sądził, że jeśli ustalilibyśmy jego położenie,
Moglibyśmy uchronić te tereny przed zniszczeniem. Ustalimy położenie.