Całkiem sporo osób widziało prawdziwego mnie 9/10

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |

To chyba w porządku gość. Tak, jest spoko. Na papierze jest gliną. Dobra kariera. Ale chyba nie znałam taty tak dobrze, jak myślałam. Spierdoliłam sprawę, tak jak i on. Żadne "spierdoliłam"! Nikt nie pracuje ciężej od ciebie. Jesteś lojalna aż do przesady. I przez te wszystkie lata nigdy mnie nie zawiodłaś. Ty powinnaś być moim drużbą. Miguel jest twoim drużbą.

Nie jest nawet moim druhem, to ciebie powinienem był poprosić. To dlaczego tego nie zrobiłeś? Nie wiem! Myślałem, że drużba musi być mężczyzną. Ale ufam tobie. Więcej niż komukolwiek. To dużo ważniejsze. Nie robisz tego, bo czujesz się winny, prawda? Czy możesz mnie. wesprzeć? To, kurwa, oczywiste.

Człowiek bez kodeksu. Dokładnie.

Zbyt zajęta nowym chłopakiem, by zejść do mnie na ploteczki? No co? Wieści się roznoszą. Nie dość szybko, zerwaliśmy.

Jebać go. Jego strata. Potrzebuję przysługi. Od tego tu jestem. Czego trzeba? Wszystkie akta dotyczące tajnych informatorów mojego taty.

Wiecie, to jest. Superowe.

Twojego taty? Wiem, że to dużo szukania, ale szukam żeńskich informatorów. I to raczej tych atrakcyjnych. Ktoś ci coś powiedział. O Harrym i jednym z jego informatorów? Atrakcyjnych, żeńskich informatorów? Wiem, że twój tata nie byłby pierwszym gliną, który leci w chuja z własną żoną. Wiem, że masz wiele próśb, ale. Ale nic. Mój tata zdradzał moją mamę. Odcięłabym mu kutasa, gdybym mogła.

Pospieszę się. Miguel to nocny marek i świeżo odzyskany kawaler. Niemożliwe, żeby był już w łóżku. Sądząc po tym, ile wlewają w siebie, szybko nie opuszczą baru. Idealnie, gdyż muszę coś wybadać. Tu hotel Belvedere. Proszę z Miguelem Prado. Tak, proszę pana, już łączę. Przepraszam! Tak? Czy mogę prosić o pościelenie? Pokój 138? Przepraszam, rozłącza nas, oddzwonię ze stacjonarnego. Dobrze, pa. Przepraszam, to mój szef. Może pani wrócić później? Mogę tam zaparkować. Uczynić to punktem wejścia i dokonać schwytania. Wejdę i wyjdę niezauważony. Kamizelka ratunkowa? Kurde. Wrócił do tamtego sklepu. Planuje kolejne zabójstwo. Pierdolony Miguel i jego niewinne ofiary. Dlatego jest w barze. Upija Ramona do nieprzytomności, potem może powiedzieć, że był tam cały czas. To jest ta noc.

Pani porucznik, tu Dexter. Natknąłem się na coś ciekawego.

W kwestii Miguela Prado i Ellen Wolf, o co pani pytała. Musimy się spotkać. Będę w Rising Moon Cafe o ósmej. Spróbuję jeszcze na komórkę. Nie, nie, nie.

No dobra, wiem. Przekroczyłem granicę, wiem. Nie musi do tego dojść.

Nikt nie pracuje ciężej od ciebie.

Ale zawsze dochodzi.

Miałem co do ciebie wysokie nadzieje. Ale w końcu muszę to zaakceptować, zawsze będę sam. To nieprawda! Ty mówisz prawdę, a to dobre.

Sprawiłeś, że uwierzyłem, że mam przyjaciela. Kupiłem twoje pieprzenie. To nie było pieprzenie!

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:08

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|