Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Asteroidy i meteoryty uderzały przy pełnej prędkości. Sprawiło to, że Merkury ma najwięcej kraterów ze wszystkich planet Układu Słonecznego. Trudno zrobić krok na Merkurym nie natrafiając na krater. W 1974, sonda kosmiczna Mariner 10. Wykonała zdjęcia połowy powierzchni planety, Włączając największy znany krater w Układzie Słonecznym. Najbardziej niezwykłą rzeczą jest Równina Żaru (Basen Caloris), Gigantyczny krater uderzeniowy. O średnicy około 1 500 km. 1 500 km średnicy. To mniej więcej tyle ile dzieli Warszawę i Paryż. Naukowcy spekulują, że meteoryt żelazny, Który utworzył ten krater, Musiał mieć długość 100 km, zanim uderzył w powierzchnię planety. Chwilę po uderzeniu,
Gdy lawa ostyga, staje się jednolitą, twardą skałą.
Fale uderzeniowe skumulowały się na antypodach, Czyli dokładnie po drugiej stronie planety. Fale uderzeniowe, sejsmiczne, rozchodzące się od miejsca kolizji. Skoncentrowały się równocześnie po przeciwnej stronie planety. I dosłownie wstrząsnęły powierzchnią.
Fale sejsmiczne potrzaskały i powyginały skorupę planety. Tworząc na powierzchni niezwykłą formację. Jest tam mnóstwo różnych tworów. I nawet oficjalna nazwa tego obszaru to Dziwna Ziemia. Jest to pogmatwany, pagórkowaty rejon. Który nie ma żadnego geologicznego sensu, Wygląda to tak jakby ktoś podniósł powierzchnię planety. I ją upuścił. Istniejące kratery stały się nagle wzniesieniami. O szerokości 10 km i wysokości 1.5 km. W rzeczywistości podniesienie powierzchni planety. Na wysokość 1 lub 2 km, mogło nastąpić w ciągu kilku sekund. To musiał być porażający widok.
Naukowcy nie są w stanie wyznaczyć dokładnie. Kiedy powstał krater Caloris. Mogą się jednak domyślać, że gdyby asteroid tej wielkości uderzył w Ziemię. Skutki byłyby katastrofalne. Nasza cywilizacja odeszłaby w niepamięć.
Na Wenus spodziewamy się zobaczyć.
Niezliczone uderzenia meteorytów i asteroidów. Pokryły Merkurego wgnieceniami i kraterami. Dziś planeta wygląda jak kosmiczne zwłoki.
Upiekliby się.
Ziemska powierzchnia, podobnie jak merkuriańska, też może być bombardowana. Meteor Crater w Arizonie, Jest jednym z najlepiej zachowanych kraterów przypominających te na Merkurym. Ta pustynna niecka pozwoliła geologom lepiej zrozumieć.
Co dzieje się gdy meteor uderza w powierzchnię Merkurego. Podczas zderzenia, energia upadku. Rozrywa powierzchnię, unosząc tony skał w górę. Tworząc krater. I ta sterta skał odkrywając kuliste wgłębienie. Rozrzucona była dookoła w promieniu wielu kilometrów.
Ta sama energia utworzyła wały wokół krateru. Podnosząc skały za mną.
Skały pod wpływem fali uderzeniowej. Nie zachowują się zwykle jak ciało stałe,
Lecz bardziej jak toffi. Jest to jedna z cech wyróżniających kratery uderzeniowe. Nie tylko ten tutaj Meteor Crater.
Ale też gdziekolwiek w Układzie Słonecznym. Wyobraźmy sobie jednak, że ogromny obiekt, który utworzył Basen Caloris. Uderza w teren pustyni w Arizonie. Byłaby to olbrzymia eksplozja, Ze stopionymi fragmentami skał, Wyrzuconymi na cały obszar planety. I poza atmosferę Ziemi, Spadającymi ponownie powodując ogromne deszcze meteorytów. W promieniu 12 000 km fala uderzeniowa wyrywałaby ziemię, Oraz tworzyła fale tsunami o wysokości ponad 600 metrów. Potężne tsunami rozprzestrzeniłyby się na całym globie.