Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 |
Co się stało? Odpadły wam jaja? Słuchajcie, facet, jak ja. Dziwoląg! Facet, jak ja. Posłuchajcie.
Wiem, dlaczego zbieracie się w biały dzień na te małe terapie grupowe. Wiem, dlaczego nocą boicie się wystawiać nosy. Batman ukazał Gotham wasze prawdziwe barwy. niestety.
Dent. to zaledwie początek. A co do tego planu gościa z telewizora. Batmana nie obchodzi jurysdykcja. Znajdzie go i zmusi, by was wydał. Poznaję kapusia, gdy go zobaczę. Co proponujesz? To proste. Zabijemy Batmana. Skoro to takie proste, dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś? Jeśli jesteś w czymś dobry, nigdy nie rób tego za darmochę. Czego zatem chcesz? Oszalałeś! Wcale nie. wcale nie. Jeśli nie zajmiemy się tym teraz, wkrótce mały Gamble. Nie będzie w stanie wyrwać grosika dla swojej babuni. Dość bzdur od klauna! Nie. zatracajmy proporcji. Myślisz, że możesz nas okraść i po prostu sobie pójść? Składam ofertę: 500 kawałków za trupa tego klauna. Milion za żywego, żebym najpierw mógł nauczyć go manier.
Dobra, słuchajcie.
Może zadzwonicie do mnie, kiedy zaczniecie brać sprawy bardziej na poważnie? Oto moja wizytówka. Niełatwo nawiązać z tobą kontakt.
Lau jest w połowie drogi do Hong-Kongu. Mogłem skonfiskować jego paszport.
Mówiłem, żebyś mnie nie odsuwał. W sejfach zostały tylko oznaczone banknoty. Wiedzieli, że nadchodzimy. Jak tylko twoje biuro wmieszało się. Moje biuro? Siedzisz tam z szumowinami, jak Wuertz i Ramirez i mówisz o.
Właśnie, Gordon. Prawie dorwałem twojego żółtodzioba za wymuszanie okupu. Nie próbuj mydlić mi oczu.
To jasne, że Maroni ma kogoś w twoim biurze, Dent. Musimy ściągnąć Lau z powrotem. Ale Chińczycy nigdy się nie zgodzą na ekstradycję swojego obywatela. Jeśli ściągnę ci go, będzie gadał? Będzie śpiewał. Porywamy się na mafijne oszczędności całego życia.
Nie podoba mu się to. Ani trochę.
Będzie paskudnie. Znałem ryzyko, biorąc tę posadę, poruczniku. Jak go tu sprowadzisz?
On to zrobi. Nasi chińscy przyjaciele opuścili miasto, zanim zdążyłem im powiedzieć, że umowa jest nieaktualna.