Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Nie wiedziałam, że zapraszamy więcej ludzi tutaj.
Słuchaj, my nie.
Żartujesz? Tajemne stowarzyszenie stażystów? Jestem jak najbardziej za. Dalej myślę, że powinniśmy być bardziej ostrożni. Bardziej ostrożni? Daj spokój, macie strażnika przy drzwiach. Używacie większej ilości anestetyków na trzy szwy, Niż użylibyście do założenia drenu.
Posłuchaj, rozumiem że robicie to wszystko by się nauczyć nowych rzeczy. Ale nauczycie się ich tylko przez bycie ostrożnym. Nie zgodziłabym się z tym. Moim zdaniem jedynym bezpiecznym sposobem. Kto chce mnie zszyć? Powiesz mi,o co chodzi ze Śmiercią i Kostuchą? Niet. Ale porozmawiałam z Lexie dla ciebie. A teraz ty musisz zrobić coś dla mnie. Co?
Musisz powiedzieć Markowi, by trzymał swojego małego Sloana. Z dala od „małej” Grey. Podrywa cię? Nie, nie mojej „małej” Grey. Od „małej” Lexie Grey.
Nie wiem, co się z nią dzieje, Ale ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje. Jest Sloan uderzający do niej w stylu "męskiej dziwki". Więc musisz powiedzieć, by się odczepił od Małej Grey. W porządku. Zobaczę, co da się zrobić. Mała Grey, Derek. .pożegnała się z tobą? Dobrze się czujesz? A jak wyglądam?
Wyglądasz świetnie. Więc czuję się dobrze. .wykonujecie dziewięciodniowy rytuał, żeby odstraszyć nawiedzającego ducha? To się zaczyna dziewięciodniowym rytuałem. Naprawdę zamierzasz stracić na to dziewięć dni? Dr Stevens. Tak? Dlaczego się pani tak interesuje moim nawiedzaniem? Czy duchy mogą sprawiać różne rzeczy? To znaczy, czy one mogą sprawiać, że coś się dzieje w twoim życiu?
Miałam dwa przypadki dwóch pacjentów pod rząd,
Które naprawdę przypomniały mi o moim zmarłym narzeczonym, Przeszczepach serca, l-vadach i. Czy on może to sprawiać? Może to na mnie sprowadzać? Izzie, daj spokój. Jest teraz tutaj, ten duch? Przykro mi, że pytam, ale. Nie chce mnie pan na swojej operacji. Nie dlatego, że myślę, że coś z panią nie w porządku.
Po prostu. nie potrzebuję dodatkowych duchów. Podczas mojej operacji. Panie Miller. Co człowiek musi zrobić, żeby zaznać trochę ciszy i spokoju? Odczuwa pan to zmęczenie przez utratę krwi. Mdłości, zawroty głowy. Odczuwa je pan ponieważ powoli wykrwawia się pan na śmierć.
Jeśli masz z czymś jakiś kłopot.
Co, próbujesz go wystraszyć? Nie. Próbuję ustalić, czy pacjent jest w nastroju samobójczym, czy zwyczajnie się poddał. Panie Miller, przetrwał pan na ulicy, Więc wiem, że jest pan wojownikiem. To nie czyni ze mnie wojownika. Czyni mnie szczęściarzem. Od ilu lat jest pan na bruku, 10, 20 lat? Nie jest pan w więzieniu, nie jest pan martwy. To nie szczęście. Jest pan sprytny. Musi być pan sprytny, by opiekować się sam sobą. Co pan robi teraz, panie Miller, Odmawiając operacji, Nie jest sprytne. Niedaleko stąd jest centrum odwykowe. Opieka medyczna się tym zajmuje. Mógłby pan tam zostać. Jedzenie, spanie, tak długo jak będzie pan potrzebował. Tylko proszę pozwolić nam operować. Pozwól nam pan operować i jakoś poradzimy sobie z resztą.
Musi być pan sprytny, by opiekować się sam sobą.
To były najszybciej rozcięte zrosty, jakie kiedykolwiek widziałem. Dr Dixon, jest przepis dotyczący. Oddawania opadów medycznych pacjentom.
Właśnie mówiłam, że jest taki przepis, Oficjalny, bardzo ściśle określony przepis, że jeśli pacjent prosi o swój organ. Lub część ciała z jakichkolwiek przyczyn, Powiązanych lub dotyczących ich przekonań kulturowych, To musimy respektować te życzenia, I zwrócić owy organ temu pacjentowi. To jest przepis, o którym zapomniałam pani wcześniej powiedzieć.