Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 |
Lecę do Pinehearst. To nie ma z nim nic wspólnego. Nigdy mu nie wybaczę tego, co nam zrobił, Ale jego pomysł dawania ludziom zdolności.
Właściwym ludziom. Nie jest zła, Pete. Jest słuszna.
Widziałeś, co jeden człowiek z nieograniczonymi mocami prawie uczynił z tą okolicą. Tak, ale go powstrzymaliśmy. My nic nie zrobiliśmy. On zrobił, ponieważ miał moc. To była tylko jedna wioska. A co z całym światem?
Czymś innym.
Somalia, Darfur, Bośnia, Bliski Wschód.
Morderstwo, ludobójstwo. Czyż nie mamy obowiązku spróbować tego powstrzymać? Tak, ale nie w ten sposób. Pinehearst ma metodę, Pete. Nie jest idealna.
Jeszcze nie. Ale jeśli nie spróbujemy powstrzymać tego, co się dzieje na świecie, To będziemy tak samo winni, jak ci przestępcy. Pete, nie mogę tak żyć. Nathan, ty. Zadzwoń do ambasady. Pomogą ci wrócić do domu. Nathan, nie możesz tego zrobić!
Przykro mi, Pete. To zaćmienie chyba pokazało nam, jacy naprawdę jesteśmy. Zdesperowani. Jest pan gotów wrócić do pracy? Proszę na mnie spojrzeć. Gdzie niby miałbym pójść? Znajdziemy lekarstwo. Ale z tym potworem w sobie sam będzie musiał pan sobie poradzić. Co to było? Hiro Nakamura. Dziwny dzień. Czy Bennet kłamał w sprawie moich rodziców?
Jeśli ból będzie nie do wytrzymania, naciśnij przycisk.
Oczywiście, to Bennet. Wyglądał, jakby myślał, że wiesz coś o tym.
Próbuje ci namieszać w głowie. Myślałem trochę. O odkrywaniu siebie na nowo bez rodziców, Bez naszych mocy. Myliłaś się.
Nikt się nie zmienia całkowicie. Tobie się udało. Widziałam cię. To było tymczasowe.
Potem odzyskałem swoje moce. I teraz już rozumiem. Nigdy się nie zmienię. Ty również, ponieważ jesteśmy tylko uszkodzonym towarem. Ranisz mnie. Co zrobiłeś? Co się dzieje, do cholery? Chyba nie byłbym zbyt dobrym ojcem. Powtarzam, to nie prośba. Nie przywiązuj się za bardzo.