Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 |
Jeszcze wcześniej. Trzecia żona.
Przepraszam. Myśleliśmy, że zwiałeś. Gdzie byłeś?
Musiałem łyknąć dla odwagi. Dalej, chłopaki. Zróbmy to. Dobra, panie i panowie, wracamy do "Walki Zespołów". Przywitajcie ciepło "Niebieską Odyseję". Wstawaj, sukinsynu! Nie waż się go dotknąć! Do domu! Natychmiast!
Tak. Wszedł tam po ciebie.
Wiem co zrobiłeś Anne. Lepiej posłuchaj mamy, chłoptasiu. Idź do domu. Jesteś trupem. Bez względu na wszystko. Jesteś trupem. Przestań! Idź już! Pobiłeś kobietę i dziecko?
Masz powód do dumy.
No to jesteśmy, chłopaki. Gotowi czy nie?
Zamknij te drzwi. Co sobie myślałeś? On mógł cię skrzywdzić! Jesteś za to odpowiedzialna. Cokolwiek się stanie, wina spadnie na ciebie. O Boże! Ogień! Co się dzieje? Jackson. Jest w toalecie. Tam jest wyjście. Wydostanie się. Chodź, musimy iść. Niech ktoś otworzy! Gaby! Twoja znajoma!
A niech to! Chodź. Wyciągnę cię stąd. Idziemy. Skoro ratuję ci życie, może pozostawisz nas w testamencie? Przynajmniej próbowałam. Przestańcie napierać!
Nie. Muszę się upewnić, że wszyscy stąd wyszli. Idź! Nie napierajcie! Pojedynczo!
Co robisz? Wychodź stąd! Jackson ciągle tam jest. W toalecie. Pójdę po niego. A ty wychodź!
Kochają Fairview. Poza tym, Greenbrier jest godzinę drogi stąd.
Wychodźcie stąd! Dzięki Bogu. Gdzie jest Mike? Nie wiem. Nie widziałem go.
Ciągle tam jest? Tak. Wszedł tam po ciebie. Kto? Mike? Mike tam jest? Mamo! Tato!
Porter, kazałam ci iść do domu. Co tu robisz? Ty, sukinsynu! To twoja sprawka! O czym ty mówisz? Łapy precz od mojego dziecka! Twój dzieciak spalił doszczętnie mój klub. Susan, myślisz, że jeszcze tam jest? Nie widziałam go. Mój mąż jest w środku. Musicie tam wrócić! Przykro mi. Dach może się w każdej chwili zawalić. Proszę się cofnąć. Ktoś wychodzi! Trzymaj się. Jeszcze z tobą nie skończyłem. Ostatniej nocy w Fairview był pożar. Jeśli otworzycie poranną gazetę, Możecie przeczytać o tych, którzy przeżyli. I o tych, którzy odnieśli rany. O tych, którzy ledwo uszli z życiem. I o tych, którym to się nie udało. Możecie też przeczytać o człowieku, Który ryzykował własnym życiem, żeby ratować swych sąsiadów. Ale nie przeczytacie o powodach jego męstwa. To pan wyciągnął tego człowieka z ognia. Można prosić o wywiad?