Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 |
Ale to o czym mówię jest prawdą i wy wiecie o tym.
4 miesiące temu, Dyl. Przed lipcem! Dużo się zmieniło. A więc stracimy połowę firmy. Zostaniemy wygrekowani przez Barton-pieprzony-Ogilvy? To nie odpowiedni czas, żeby być dumnym, Tom. To nie zabawa. Nie tak to zrobimy.
Sam zasilę finansowo firmę.
Nie poradzisz sobie. Znajdę pieprzone pieniądze.
Jesteś spłukany, Tom.
Wynoś się z mojego biura, Dyl! Chcę tylko pogadać,
Gdzieś, poza biurem. Następna kulka dla mnie? Bierz lewy fliper. Wypłynęło trochę gówna,
To skomplikowane, ale myślałem nad twoją przyszłością.
Jak miło, że pomyślałeś o mnie. Zawsze byłeś ode mnie sprytniejszy. Ale nie to jest kwestią sporną.
Z kim się spotykacie?
"Kwestią sporną?" Jesteśmy na sali sądowej? Dlaczego mówisz mi to wszystko?
Chciałbym, żebyś wszedł w to. Jest okazja, to nie jest związane z Landsharkiem, To kwestia pomiędzy braćmi, sprawa między Tomem i Joshem. Czego oczekujesz ode mnie?
Zawsze byłeś sprytniejszy niż ja. Byłeś wiewiórką, czy coś w tym stylu, Zawsze byłeś tym rozważnym, który ratował.
Tom, o co chodzi? O trochę kapitału obrotowego. Ile to jest "trochę kapitału obrotowego?".