A ja będę na południu San Francisco 9/10

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |

"a do tego Dalton robi takie drinki, że jego shaker powinien być z brązu". "Czas żyć". "A przy okazji, jestem twoją nową partnerką". Wtedy pierwszy raz ją zobaczyłem. Chyba miała rację. To był czas, by żyć. Ależ ty masz nasrane pod kopułą.

Widocznie jestem w śpiączce.

Nic dziwnego, że widzisz różne rzeczy. Od dawna się tak czujesz? Jakbyś był sam przeciw całemu światu. Chyba odkąd trafiłem na 125. komisariat. Bycie świrem to jedno. Ale pierwszy raz słyszę o niezadowoleniu z bycia w moim oddziale.

Nie o tym mówiłem. Jesteś sam. Czy jesteś teraz sam? Powinienem cię zostawić i pozwolić tej mendzie zrobić z ciebie tarczę strzelniczą. Jaki ma pan plan? Pobudzę ciało migdałowate, żeby na EEG wyglądało na aktywność mózgu. Zanim Johnny dojdzie do siebie, a Michael zrozumie, że się nie udało, Przy odrobinie szczęścia będzie po wszystkim. Czy to nie niebezpieczne? Mózg Johnny'ego już i tak ledwie żyje. Ma pan lepszy plan? Wkrótce ci się polepszy. Mówiłem, że zawsze będę się tobą opiekował. Nie wierzę, że zamierza to zrobić. To się nie uda. Co masz na myśli? Ta operacja nie przywróci Johnny'ego. Wiesz o tym. Nie pomagasz Johnny'emu. Krzywdzisz go, Michael. Zamknij gębę!

Nie rozumiem. Był tu pokój.

To nie zmieni prawdy. Posłuchaj go! Przestań gadać! -To nie uleczy twojego brata! Nie tak! Przestań!

Czegoś prawdziwego.

Zabiję cię, sukinsynu! Proszę, przestań! On ma rację! To nic nie da. Nie mogę pomóc twojemu bratu. Ale powiedziałeś.

Jakbyś był sam przeciw całemu światu.

Ani ja, ani nikt inny nie może przywrócić twojego brata. Próbowałem ci to powiedzieć. Nie chciałeś słuchać.

Idziemy na spacer, dzieciaki. Chodźmy żółtą, ceglaną drogą w głąb króliczej nory. Skąd znałeś moje imię? Kiedy rozmawialiśmy wcześniej przez telefon. Powiedziałeś: "kończy ci się czas, Sam". Nie znałem twojego imienia. To bez znaczenia, bo nie jesteś już Samem.

Jesteś mną, a ja jestem Samem. Trzymamy się razem i wszyscy wsiadamy do autobusu. To już prawie koniec, ludzie. Zróbmy to. Chodź.

Wkrótce będziecie wolni, A ja będę na południu San Francisco. Jak dobrzy są ci snajperzy? Najlepszy może zestrzelić centa z twojego nosa z odległości 90 metrów. Więc kiedy wyjdą, Powiedz mu, że ten ćwok ma na krawacie dwie pięciocentówki. Wstrzymać ogień! Budynek jest zaminowany. Ewakuować teren. Wszyscy mają sie odsunąć.

Jakbyś był sam przeciw całemu światu.

Gdzie on jest? Nie ma go tu! Jazda, ludzie! Wszyscy do tyłu.

Odsunąć się! -Sam, co robisz? Michael, gdzie jesteś? Jak tam, mistrzu? Po prostu świetnie. Jest na południu San Francisco. Budynek powinien być pusty, A zakładnicy mieli bezpiecznie odejść. Podłożyłem materiały wybuchowe dla odwrócenia uwagi. Ten tunel prowadzi do 63. Ulicy. Stamtąd metrem do Pennsylvania Station. O 15:00 złapiemy pociąg do Buffalo. A potem do Kanady. Zniknęlibyśmy. Jemu byłoby lepiej. Dni mijałyby nam na łowieniu ryb, a wieczory na oglądaniu footballu, Ale nie mogę iść do więzienia. Nie mogę pozwolić, żeby traktowano go jak cholerne dziecko. Twój brat gdzieś tam jest. I wierz mi, to się liczy.

Mam coś na temat dr. Schwahna.

Przesuń się. Będziesz musiał mnie minąć.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:13

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|