A czym ja jestem na twoim niebie? Jesteś na mej ziemi, Caitlin 9/10

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |

Chcę, żeby wszystko było między nami jasne. I czyste. Przestań. Ty i twój przyjaciel. Powiedz mi.

Byliśmy tylko dziećmi, Williamie. Byliśmy na plaży i to się stało, tylko jeden raz. To wszystko. Powiedz, że mnie kochasz.

Masz ochotę na chwilę przyjemności z dwiema artystkami?

Wróć do mnie cały, to powiem. Wróć do mnie, a powiem co tylko chcesz. Wróć i przekonaj się. Sierżancie, trzeba zabrać ludzi z samolotu, już! Wszyscy z samolotu! Jak ma na imię? Stracisz ją, swoją Verę. Pozwolisz jej odejść na jakiś czas. A potem może do niej wrócisz. Chcesz, żebym potrzymała ci głowę? Chryste, nie! Teraz zrobisz się gruba i Dylan nie będzie cię więcej kochał. Jesteś suką. Dylan kocha przeszłość. Mnie nie kocha ani trochę. Kiedy William wraca? Ciągle piszę. A od niego nic. Myślisz, że nie żyje? Ciągle dostaję jego żołd. Armia nie płaciłaby nieboszczykowi. Będziesz musiała przestać śpiewać.

.oni są najlepsi ze wszystkich.

Będę śpiewać, kiedy będę chciała. Nie pozwolą ci. Nie w ciąży. Boże, nie mogę tego zrobić. Nie mogę. Ja? Matką? Spójrz na mnie. W takim razie się go pozbędziemy. To dziecko Williama. Aaa.

Kochasz go? Nienawidzę go. Boże, jak ja go nienawidzę.

Zobacz, co mi zrobił. Nie śmiej się. Do cholery nie śmiej się! Nie mogę zostać z tym sama. Nie dam rady. Przecież tu jestem, wiesz?

Jeśli będziesz czegoś chciała, on ma mój numer.

Wracajmy do domu, Caitlin. Ja nie mam domu. Do Walii, Caitlin. Oszalałaś kobieto? Mam pieniądze. Co, żołd Williama? Mam oszczędności. Oczywiście. Trzymaj go! Przytrzymaj do diabła!

Całe miasto cię słyszy! Stul ten przeklęty pysk! Widzisz to tutaj? Tak. Nie puszczaj mnie! To tylko dziecko. Krzycz, ile chcesz, Vero. Słyszysz mnie?

To tylko chwilowe.

Padnij. Padnij! No już. Śpij dobrze.

Zajmę się nimi. A ty zapłać Vero. Uczciwe rozwiązanie.

Jestem głodny. Ciii. Dziecko śpi. Ależ zimno! Przeklęta Walia! Kiedy byłam mała, tata zawsze mnie tak rozgrzewał. Kochałaś go? Ubóstwiałam. Ja swojego nienawidziłam. Nie mogłaś go nienawidzieć. Nie aż tak. Był odpychający. Szkoda, że nie jesteś facetem. Gdybyś była, zadurzyłabym się w tobie. Nie myśl, że cię nie zauważyłam. Ja nie zauważyłam. Potrafię go wyczuć.

Chodź tu, Dylan. Pozwól Verze się powąchać, poczuć zapach kobiety na tobie. Przestań. Ona myśli, że będę sobie wykręcać palce, gdy. Co? No co? Nie obudź dzieci, Dylan. Więc gdzie oni są, Caitlin, hm? Gdzie twoi mali przyjaciele? Wychodźcie chłopcy. Pokażcie się. Pora karmienia. Au! Ona mnie morduje! Vera! Zabiję cię! Zobaczysz! Jeśli jeszcze raz cię złapię, zabiję! Może pójdziesz do dzieci, Caitlin? No już. Dlaczego to robisz? Nic nie robię. No dobra, sypiam z innymi kobietami. Halo. Dzień dobry. .bo jestem poetą, a poeci karmią się życiem. Napuszony kretyn, tym jesteś? Robię to, bo ona też to robi. Zawsze tak robiła. Nie może z tym nic zrobić. To dla niej nic nie znaczy.

Nie potrzebujesz Williama. Masz mnie.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:28

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|