Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
A czym ja jestem na twoim niebie? Jesteś na mej ziemi, Caitlin
Zresztą, dlaczego? A jeśli nie ja, dlaczego ktokolwiek miałby umierać? Tak czy inaczej, teraz i tak nie przywrócisz pokoju. Nie teraz. Nie poprzesz tego. Nie dałbyś rady. Mamy tylko jedno życie, Anito. Tylko to jedno. Dylan Thomas. To ty, prawda? O mój Boże. Mógłbyś chociaż podnieść moją woalkę! O Boże. Wciąż mnie kochasz? Czy kiedykolwiek kochałam? Podwiń tę cholerną woalkę, Vero. Spójrz na siebie. Spójrz. Nie zostałaś powołana?
Dylan! Dylan!
Tylko dlatego, że nie mam munduru. To ja podnoszę naród na duchu. Śpiewając w fabryce amunicji. Obecnie w tunelu metra. Uwielbiałem twój głos. Zawsze. Poza wszystkim innym, co w tobie kochałem. Nie zaczynaj, Dylanie Thomas! Nic się nie zmieniłaś. Oczywiście, że się zmieniłam, dzięki Bogu. Nie możesz. Nie rób tego. Nigdy. Jeśli spróbujesz, nie pozwolę ci. Słyszałam cię w radio. To było jak powrót do domu, twoje wiersze. Jak powrót. Skąd masz ten elegancki akcent? Mogłaś mnie odszukać. Powinnam? Mhm. Jeśli uda mi się namówić wszystkich przyjaciół, żeby zrzucili się po piątaku, taki mam plan. Jeśli to zrobią, wtedy nie będę już musiał rozmieniać się na drobne pisząc te durne filmy propagandowe.
Będę wreszcie tworzył cholerną poezję. Będziesz musiał się zaciągnąć. Siedzi przed tobą osobnik niezdolny do służby, Vero. Płuca zniszczone jak u starego gruźlika.
Więc. pożycz piątaka.
Mogę dać ci w pysk, to wszystko. O, w takim razie poproszę. Srebro jest dla samotnych, Vero Bero. Kto mówi, że jestem samotna? Więc gdzie jest mężczyzna, który da ci złotą? Czy to propozycja? To ciągle jest między nami. Nigdy nie miałeś nic do zaoferowania.
Ale gdybym miał, kiedykolwiek, ty byłabyś pierwsza. Najlepsi przyjaciele to starzy przyjaciele. Ci, z którymi dorastałaś. .oni są najlepsi ze wszystkich. Wygrałeś. Super.
Zawsze i na wieki. Nie zrobisz tego znów, prawda? Czego, skarbie? Nie zginiesz mi znów? Cześć dziecinko! Witaj kochanie! Dokąd idziesz?
Komentarz ma na celu przekonanie kobiet do wstąpienia do jednostek balonowych. "Dokop Jerry'emu, a może ktoś dokopie tobie." O to ci chodzi?
Nogi rozłożył dumę w kieszeń włożył.
Twój talent faktycznie się marnuje, Dylan. Może pójdziemy na drinka? Później. Oczywiście. Nie jestem cholernym psem, Dylan. To ta brunetka, prawda? Miałem wspaniałe dzieciństwo, Anito. I teraz niespodziewanie ono się pojawiło.
Wrócisz do mnie. Wiem, że wrócisz.
Nie mogę go tak po prostu odrzucić, nieprawdaż? Komentarz proszę, Dylan. Żałobnicy cierpiący na ulicach.
Wypaleni od niezmordowanych śmierci. Kilkugodzinne dziecko. Ze zmiażdżonymi ustami.